Gra o polską stawkę. "Wyzwanie rozwojowe"Gra o polską stawkę. "Niemiecka i rosyjska koncepcja ułożenia pod siebie stosunków jest dla Warszawy wyzwaniem rozwojowym"

Jeśli Polska chce mieć szanse na rozwój gospodarczy, podmiotowość polityczną oraz stabilne bezpieczeństwo, musi znaleźć potencjał neutralizowania i przełamania tych koncepcji.
Polska będzie silna albo nie będzie jej wcale – choć takie postawienie sprawy niepodległości i podmiotowości RP zdaje się radykalne, analiza dominujących koncepcji politycznych obecnych od lat w Niemczech oraz Rosji wskazuje na realność takiej alternatywy. Obaj nasi sąsiedzi od dekad mają bowiem wypracowane polityczne doktryny dotyczące Europy Środkowej. I mówiąc łagodnie, nie są one korzystne dla Polski. Żeby realizować własną agendę i szukać mechanizmów rozwoju, rząd RP musi mieć klucz do neutralizowania pomysłów Berlina i Moskwy na ułożenie relacji w Europie Środkowej.
Podstaw do budowania silnej pozycji w Europie Polska ma wiele. Jednym z naszych atutów jest położenie geograficzne. Rzeczpospolita, leżąca na skrzyżowaniu ważnych szlaków komunikacyjnych, mająca dostęp do Morza Bałtyckiego, na której terenie znajduje się tzw. Brama Brzeska i Przesmyk Suwalski, ma duży wpływ na sytuację geostrategiczną Europy i może, a nawet powinna mieć aspiracje kształtowania europejskiej architektury bezpieczeństwa. Warunkiem silnej i podmiotowej Polski jest znalezienie mechanizmów przełamania koncepcji przez lata rozwijanych w Berlinie i Moskwie. Sprawa rosyjskiej polityki wobec Europy Środkowej jest dość jasna i znacznie lepiej znana w Polsce. Kreml od lat prezentuje wizję naszego regionu jako obszaru, na którym Rosja chce realizować swoje własne interesy. Takie oczekiwania są jasne choćby po ostatnim wystąpieniu Dmitrija Miedwiediewa, który nakreślił wizję „granic strategicznych Rosji” i wskazał na obszary, w których władze polityczne powinny być przychylne wobec rosyjskiej polityki. W tej koncepcji Moskwa ma oczywiście własne pomysły na to, kto i jak powinien rządzić w Europie Środkowej. Zresztą Kreml konsekwentnie realizuje działania, które mają przywrócić jego wpływy na obszarze dawnego ZSRS i krajów satelickich. W tej koncepcji Polska powinna być krajem formalnie zawieszonym w strukturach zachodnich, ale faktycznie funkcjonować w szarej strefie buforowej między Europą Zachodnią a Rosją. Kreml wielokrotnie formułował takie oczekiwania w sposób dobitny i jednoznaczny, w grudniu 2021 r. w istocie stawiając Zachodowi ultimatum – wycofanie NATO z Europy Środkowej w zamian za pokój w Europie.
