Gorszący szantaż. Szansa bliska zeru
Gorszący szantaż. Szansa na to, że Ukraina zostanie członkiem UE w perspektywie najbliższego pokolenia, jest bliska zeru

Do UE nie zamierzają wpuścić Ukrainy ani Francuzi, ani Holendrzy, ani Włosi, gdyż tak duże otwarcie Unii na wschód radykalnie kłóciłoby się z ich interesami.
W europejskich stolicach od dawna szukają unijnego osła, który otwarcie zaprotestuje przeciw wpuszczeniu Ukrainy do UE i zdejmie cały kłopot z Paryża, Berlina, Rzymu czy Hagi. Ma być nim Polska, w której wcześniej czy później musi się przecież odezwać historyczny antyukraiński resentyment.
Dwa lata temu na prośbę organizatorów forum w Mikołajkach moderowałem debatę kilku polskich polityków na temat regresu jakości politycznego przywództwa w Europie. Jednym z uczestników dyskusji był prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, który w tamtym czasie nie pełnił jeszcze żadnych funkcji państwowych. A że był to początkowy rok wojny toczącej się na wschodzie Europy, więc na plan pierwszy debaty wysunęła się kwestia, w jaki sposób przywódcy demokratycznego świata wywiązują się z powinności wsparcia napadniętej Ukrainy.
