Gadają i zagrażają. "Hakerzy mają dane 19 mln osób"Gadają i zagrażają. "Hakerzy wykradli z systemów firmy MyDr dane dotyczące niemal 19 mln osób. To potężny problem bezpieczeństwa"

„Robimy, nie gadamy” – to ukochane hasło Donalda Tuska i jednocześnie jedno z bardziej zakłamanych. M.in. dlatego, że najczęściej pada przy chwaleniu się sukcesami poprzedników, czyli inwestycjami, przeciwko którym sami byli do niedawna. Ale nie o tym ten felieton.
Tusk bardzo lubi mówić o bezpieczeństwie. O silnym państwie, armii, służbach i zagrożeniu ze Wschodu. Robi wtedy marsową minę, obniża ton. Problem w tym, że bezpieczeństwa nie buduje się szopkami. Buduje się je procedurami, kompetencjami i zdolnością przewidywania ryzyka.
A z tym u „kierownika” jest coraz gorzej. To właśnie w sferze bezpieczeństwa (obok finansów i polityki zagranicznej) praktyka najczęściej rozmija się z deklaracjami.
Oto jeden z najbardziej niepokojących przykładów: hakerzy twierdzą, że wykradli z systemów firmy MyDr dane dotyczące niemal 19 mln osób. To potężny problem bezpieczeństwa, bo dane medyczne należą do najbardziej wrażliwych informacji. Mogą stać się narzędziem szantażu, oszustw czy profilowania.
