Felieton
Frustracja w Polsce Tuska. "Jestem zdruzgotany"Frustracja w Polsce Tuska. "Po przeczytaniu setek listów jestem zdruzgotany". Jak liczyć na moje państwo?

Artykuł premium
DołączRodacy nadsyłali swoje relacje, apele i spostrzeżenia z krajów, w których próbowali doprosić się pomocy polskiego rządu.
Zazdroszczę Amerykanom tego, że są pewne sprawy wagi państwowej, pewne zadania, o których się nie dyskutuje. Nie dlatego, że nie warto, że mają problem z porozumieniem. Wręcz przeciwnie – obowiązek państwa wobec obywatela, którego nie można zostawić bez pomocy, jest oczywisty.
Rząd Donalda Tuska, klucząc, zapierając się i zwlekając niemal do ostatniej chwili z wysłaniem samolotów po moich rodaków na Bliski Wschód, wpędza mnie w kompleks. Nakazuje mi pytać – choćbym nie chciał – dlaczego nie może tak być i u nas. Dlaczego ta sfera nie może nie być obciążona doraźną złośliwością polityczną?
