Fikcja i obłuda. Na Wschodzie bez zmian. Putin jak Lenin
Fikcja i obłuda. Na Wschodzie bez zmian. "Putin nie zapomniał o wskazówkach Lenina". Oto one

Lenin podkreślał, że dopóki Związek Sowiecki jest ekonomicznie i militarnie słabszy od świata kapitalistycznego, musi wykorzystywać sprzeczności między imperialistami. Zaznaczał, że zawieranie umów z państwami kapitalistycznymi ma charakter tymczasowy i służy jedynie wzmocnieniu pozycji ZSRS. Putin nie zapomniał o tych wskazówkach
W dwudziestoleciu międzywojennym sowiecka dyplomacja mistrzowsko lawirowała między deklaracjami pokojowymi a wzniecaniem konfliktów i destabilizacją Europy. Z pozoru otwarta na współpracę w rzeczywistości kierowała się cyniczną grą pozorów i kalkulacją interesów. Wystarczy przypomnieć, że 5 maja 1934 r. przedłużono pakt o nieagresji między Polską a Związkiem Sowieckim, który miał obowiązywać do końca… 1945 r..
Historia zna wiele przykładów zdrady, złamanych obietnic i cynicznych zwrotów w polityce międzynarodowej. Ale żadna ze światowych potęg nie uczyniła z tego systemowego narzędzia jak Związek Sowieckim. Od samego początku umowy były dla Moskwy jedynie wygodną fasadą, chwilowym środkiem do osiągania strategicznych celów, które można było porzucić, gdy tylko sytuacja zaczynała sprzyjać bardziej agresywnym działaniom.
