Emocje i ściemy – polityka w wersji „live”Emocje i ściemy – polityka w wersji „live”. "Jeden krzyczy, drugi gra, trzeci przyklaskuje"

Donald Tusk, świętując w Piotrkowie rocznicę wyborów, po raz kolejny udowodnił, że jest mistrzem w graniu na emocjach pomieszanych z manipulacją.
Kiedy polityka zaczyna przypominać reality show, widzowie już nie potrzebują popcornu – wystarczy transmisja z sejmowej komisji.
W ostatnich dniach to właśnie tam rozegrał się spektakl, który pokazuje, jak cienka jest granica między deklarowaną „nową jakością” a starą szkołą politycznego awanturnictwa. Bohaterem odcinka został poseł Polski 2050 Michał Śliz – ten sam, który jeszcze niedawno apelował o „szacunek w debacie publicznej”. Wystarczyło jedno spięcie z Tomaszem Zimochem, by z ust przewodniczącego komisji padły słowa, które, owszem, pasują do sekty ośmiu gwiazdek, ale nie warto ich tutaj cytować.
