Efekt Tuska. Poszerza się sfera ubóstwaEfekt Tuska. "W 2025 r. w ubóstwo relatywne wpadło w Polsce 13,5 proc. ludności"

Schizofrenię rządów Tuska można zauważyć wszędzie, choćby na warszawskiej ulicy. Z jednej strony mamy osiedla luksusowych apartamentowców i setki drogich samochodów, a z drugiej widzimy ludzi grzebiących w śmietnikach w poszukiwaniu kaucyjnych butelek.
Gdyby poczytać suche statystyki, to można by pomyśleć, że Polska pod rządami Donalda Tuska jest rajem na Ziemi. Bo oto bijemy się o wejście do grona dwudziestu największych gospodarek świata, PKB idzie w górę szybciej, niż się spodziewano, a liczba polskich miliarderów rośnie jak na drożdżach.
W ciągu ostatnich pięciu lat liczba osób z majątkiem przekraczającym 30 mln dol. wzrosła w Polsce aż o 109 proc., co – według niektórych wyliczeń – jest światowym rekordem. Z danych brytyjskiej firmy Knight Frank wynika, że podczas gdy w 2021 r. było u nas 1442 dolarowych multimilionerów, to w br. ich liczba skoczyła już do 3017. Wszystko wskazuje na to, że ten trend utrzyma się w kolejnych latach. Jak pisze serwis Money.pl, „do 2031 r. liczba ultrabogatych Polaków może zbliżyć się do 4900. Oznaczałoby to niemal jedną nową osobę w tej grupie każdego dnia. Analitycy przewidują szybszy wzrost jedynie w Indonezji i Arabii Saudyjskiej. W tym samym okresie liczba polskich miliarderów ma zwiększyć się z 13 do 29”. To oznacza skok liczby miliarderów aż o 123 proc. w stosunku do br.
