Echa putinowskich peanów na temat Niemiec
Echa putinowskich peanów na temat Niemiec niejednokrotnie dobitnie wybrzmiały w ustach co najmniej dwóch polskich polityków

Pięciopunktowy plan Wielkiej Europy Putina doczekał się realizacji w zakresie tworzenia jednolitego kompleksu energetycznego w formie gazociągów Nord Stream.
Dnia 17 września 1939 r. Niemcy zbombardowali Zamek Królewski w Warszawie, a licząca 600 tys. żołnierzy Armia Czerwona, łamiąc polsko-sowiecki pakt o nieagresji, zaatakowała na całej długości liczącej 1,4 tys. km wschodniej granicy II RP.
Rosja wypełniła tym samym zobowiązania wynikające z tajnego protokołu do paktu Ribbentrop–Mołotow, który przewidywał wspólną agresję na Rzeczpospolitą, likwidację państwa polskiego poprzez zajęcie i podział jego terytorium. Przed atakiem komisarz spraw zagranicznych ZSRS Wiaczesław Mołotow przekazał ambasadorowi RP w Moskwie Wacławowi Grzybowskiemu notę, w której za powód wkroczenia wojsk sowieckich do Polski i unieważnienia polsko- sowieckiej umowy o nieagresji wskazano „wewnętrzne bankructwo państwa polskiego” i „troskę rządu sowieckiego o zamieszkującą terytorium Polski pobratymczą ludność ukraińską i białoruską”. Pod koniec XVIII w. takich samych argumentów używała caryca Katarzyna, uzasadniając interwencje zbrojne w Rzeczypospolitej rzekomym zagrożeniem bezpieczeństwa ludności prawosławnej. Współcześnie analogicznych pretekstów używa Władimir Putin, tłumacząc agresję na Krym i Ukrainę.
