Kultura
„Drama” – mało romantyczna, ale do obejrzenia
„Drama” – mało romantyczna, ale do obejrzenia. "Zgrabna satyra na ludzkie słabości. To się naprawdę dobrze ogląda"

Artykuł premium
DołączFilm jest reklamowany jako komedia romantyczna. W kilku miejscach bywa zabójczo zabawny.
Ten film Kristoffera Borgliego nie przynosi nowych prawd ani przełomu w naszej wiedzy o świecie. Jest tylko zgrabną satyrą na ludzkie słabości. A jednak to się naprawdę dobrze ogląda.
Borgli jest Norwegiem, ale nakręcił film amerykański i dziejący się w Ameryce. Względnie młoda para, Amerykanka i Australijczyk, ma wziąć ślub. Zdawałoby się, że dwa lata chodzenia ze sobą dają możliwość, by się poznać. Ale wystarczy kolacja ze ślubnymi świadkami, podczas której każdy musi się zwierzyć z czegoś szczególnie strasznego, co zrobił w życiu, aby między Charliem i Emmą zapanowała nieufność. Lęki są uniwersalne, choć ufundowane na typowo amerykańskich obsesjach.
