Dość lewackiego terroru wymierzonego w prawicęDość lewackiego terroru. "Sieci luźno powiązanych lewackich grup stosujących akty terroru wymierzone w prawicę"

Holenderski parlament rekomendował we wrześniu wprowadzenie zakazu działalności dla tamtejszej mutacji Antify. Być może kończą się złote lata dla zamaskowanych bojówkarzy.
Viktor Orbán poinformował, że jego rząd pójdzie w ślady prezydenta Trumpa i zdelegalizuje Antifę jako skrajnie lewicową organizację terrorystyczną. Węgierski premier zapowiedział także stworzenie krajowej listy organizacji terrorystycznych i podjęcie „najsurowszych możliwych kroków” wobec nich.
Orbán podkreślił, że politycy nie mogą dopuścić, aby „napięta, agresywna, pełna przemocy atmosfera wynikająca z ogólnej sytuacji na naszym kontynencie” przedostała się do dyskursu publicznego. „Wkrótce jedynie Europa Środkowa, przede wszystkim Węgry, będzie uważana za wyspę pokoju” – ocenił. Orbán przypomniał atak Antify na uczestników obchodów Dnia Honoru organizowanego przez węgierską prawicę w rocznicę oblężenia Budapesztu przez Armię Czerwoną w 1945 roku. 9 i 10 lutego 2023 r. doszło do serii napaści, w których dziewięć osób zostało ciężko rannych. Wśród nich znalazło się także troje polskich turystów. Policja aresztowała wówczas m.in. dwójkę Niemców i pochodzącą z Mediolanu Ilarię Salis. Ta ostatnia, od lat uczestnicząca w działalności bojówkarskiej na terenie Włoch, została jednak uwolniona po tym, jak została wybrana do Parlamentu Europejskiego, co zapewniło jej immunitet parlamentarny.
