Dopaść Nawrockiego. "Oskarżają prezydenta"Dopaść Nawrockiego. "Ustawy proponowane są przez rząd wyłącznie po to, aby prezydent musiał je zawetować"

Seria przedsięwzięć, które podejmuje dziś rząd, ma jeden cel. Dopaść prezydenta – polityka, który nie tylko może zintegrować prawicę, ale stanowi barierę dla łamania prawa ze strony obecnej władzy.
Temu służy próba odgrzania afery Zondacrypto. Dwaj polityczni adwokaci, dla których miano consigliere byłoby komplementem – Roman Giertych i jego pomocnik Maciej Dubois – spotykają się w Dubaju z oszustem i gangsterem Przemysławem Kralem, szefem Zondacrypto. Proponują mu swoje usługi jako adwokaci i w zamian za bezkarność – rolę świadka koronnego, który ma pogrążyć odpowiedzialnych za nią, czytaj: ich politycznych przeciwników.
Metodę Giertycha już znamy. Na wiadomość o próbie samobójczej syna przetrzymywanej w areszcie asystentki Mateusza Morawieckiego, Anny Wójcik, Giertych napisał w internecie:
Gdyby ona była tak mądra, jak dyrektor Tomasz Mraz, to dzisiaj mielibyśmy wniosek o uchylenie immunitetu prawdziwego beneficjenta, a ona zajmowałaby się synem.
Mraz to dawny urzędnik Ministerstwa Sprawiedliwości, na zamówienie Giertycha oskarżający byłych zwierzchników o wszystko, co najgorsze.
