Domykanie układu. "Oddanie naszego bezpieczeństwa Niemcom"Domykanie układu. "Oddanie naszego bezpieczeństwa Niemcom"

Zdeklarowani pacyfiści zmuszeni będą ginąć na nie swoich wojnach. A nieliczne nowe pokolenie przeklnie swoich rodziców.
Wyniki I tury wyborów prezydenckich pokazują, że wahadło zdecydowanie odbiło w prawą stronę. Po zsumowaniu rezultatów osiągniętych przez konserwatywną i ultrakonserwatywną prawicę (Karol Nawrocki, Sławomir Mentzen, Grzegorz Braun, Marek Jakubiak) – razem 51,4 proc. – klęska koalicji zgrupowanej wokół Rafała Trzaskowskiego wydaje się nieunikniona. Kandydat obywatelski może jeszcze czerpać z zasobów przyjaznego mu Krzysztofa Stanowskiego, ekonomicznego patrioty Artura Bartoszewicza i zawiedzionych wyborców Trzeciej Drogi (PSL)! Nie wierzę, aby cały ten elektorat głosował masowo za LGBT+, Zielonym Ładem, przymusową relokacją migrantów, zerwaniem sojuszu z USA czy oddaniem naszego bezpieczeństwa Niemcom.
Polska opozycja nie powinna jednak wpadać w przedwczesny triumfalizm (vide: rozstrzygnięcie elekcji w Rumunii). Mimo rewelacyjnej pierwszej tury George’a Simiona wybory prezydenckie wygrał tam ostatecznie Nicușor Dan, kandydat forsowany przez Unię Europejską. Również u nas możemy się spodziewać fali medialnego hejtu, obłudy, kłamstwa i bezczelnych „cudów nad urną”, które w znacznie mniejszej skali przerabialiśmy już wcześniej. Mam nadzieję, że społeczny Ruch Kontroli Wyborów potrafi dopilnować prawidłowego liczenia głosów, a międzynarodowy monitoring (USA, CPAC) nie pozwoli na bezczelne „skręcenie” ostatecznego wyniku.
