Dobrowolnie w kamasze. Oto realia wojskowego szkolenia
Dobrowolnie w kamasze. Oto realia wojskowego szkolenia "si vis pacem, para bellum"

Jak zatem wygląda szkolenie, z czym trzeba się liczyć i jak być przygotowanym, by podołać trudom tego procesu? By poznać odpowiedź na te pytania, rozmawiałem z kilkoma żołnierzami WOT.
Rąbka tajemnicy realiów wojskowego szkolenia uchylała emitowana na antenie TVP2 „Kawaleria powietrzna”. Od premiery pierwszego odcinka tego serialu dokumentalnego minęło już ćwierć wieku. Sprawdzamy, jak obecnie wyglądają pierwsze dni przyszłych żołnierzy w armii.
W zeszłym tygodniu premier Donald Tusk zapowiedział stworzenie do końca roku modelu ćwiczeń wojskowych, tak aby każdy dorosły mężczyzna w Polsce był przeszkolony na wypadek wojny. W założeniu kursy miałyby być dobrowolne. O to, jak w ten sposób szef rządu chciałby przeszkolić wszystkich, należy pytać gospodarza KPRM. Założenie jest takie, że dzięki szkoleniom polska armia wraz z posiadającymi odpowiednie umiejętności żołnierzami rezerwy miałaby w krótkim czasie osiągnąć liczebność 500 tys.
