Czy w wyborach 2023 zwycięży zdrowy rozsądek Polaków?ANDRZEJ KISIELEWICZ. Czy w wyborach 2023 zwycięży zdrowy rozsądek Polaków? Wahający się elektorat

Czy nasze dzieci będą żyły w państwie, które czci i szanuje najlepsze chwile naszej historii i nasze tradycje?
Do utrzymania władzy przez Zjednoczoną Prawicę wystarczy, by w nadchodzących wyborach wygrał zdrowy rozsądek. I dlatego w kampanii wyborczej PiS powinien w sposób wyraźny odwoływać się do zdrowego rozsądku wyborców. Nie wolno pozwolić, żeby to opozycja narzuciła styl kampanii wyborczej w Polsce. Prawo i Sprawiedliwość powinno przeciwstawić kampanii nienawiści Tuska i antypisowskiej demagogii apel do zdrowego rozsądku Polaków.
Elektorat umiarkowany
Temperatura sporu politycznego jest tak wielka – i podsycana z wszystkich stron – że racjonalne argumenty, odwołujące się do rozumu i do zdrowego rozsądku właśnie nie mają wielkich szans na przebicie się w mediach. A jednak to one powinny stanowić fundament narracji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości. Rzecz w tym, że tzw. żelazne elektoraty obu stron są nie do ruszenia w ciągu kilku miesięcy, które pozostały do czasu wyborów. Tu wystarczy utrzymanie emocji, na ogół negatywnych wobec przeciwnika, i żadna strona z tego nie zrezygnuje. Wiadomo, że negatywne emocje bardziej mobilizują i są najskuteczniejszym środkiem na odparcie racjonalnych argumentów, szczególnie tych polegających na prawdzie. Tak jest i nic na to nie poradzimy, szczególnie w ciągu kilku miesięcy.
