CPK nie będzie. Z Azji i Ameryki przez niemieckie lotniskaCPK nie będzie. Ponad 60 proc. polskiego frachtu lotniczego z Azji i Ameryki idzie przez niemieckie lotniska

Przeciwnicy CPK nazywali tę inwestycję gigantomanią. Rzeczywiście była gigantyczna, bo miała zapewnić gigantyczny skok cywilizacyjny Polski.
Gdyby rząd Donalda Tuska naprawdę chciał Centralnego Portu Komunikacyjnego, to już dziś ruszyłaby budowa nowego lotniska. Rzekome „urealnienie” inwestycji i kolejne wizualizacje to gra na czas. Dlatego wszystko wskazuje na to, że z ambitnego projektu pozostanie tylko nędzny ogryzek.
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda dobrze. Oto na początku poprzedniego tygodnia spółka CPK poinformowała, że projekt architektoniczny nowego portu lotniczego jest już gotowy i pozostaje jeszcze poczekać na decyzję lokalizacyjną od wojewody mazowieckiego, która ma zostać wydana do końca roku. Potem – jak zapewnia rząd – budowa może już ruszyć z miejsca. Zgodnie z nowym harmonogramem CPK zostanie oddane do użytku w 2032 r. wraz z linią KDP (Kolei Dużych Prędkości), która ma połączyć Warszawę z Łodzią. Jak dowiadujemy się z oficjalnego komunikatu, w tej chwili inwestor przeprowadza rozbiórki budynków i organizuje przeprowadzki. Prace odbywają się na terenach, które zostały wykupione w ramach Programu Dobrowolnych Nabyć.**
