Co najbardziej kocham w GdyniCo najbardziej kocham w Gdyni. "Gdynia jest kojarzona z morzem, portem, wyjątkowym modernistycznym śródmieściem. Ma się czym szczycić. Jest w niej co podziwiać"

Gdynia – zapraszająca właśnie na 51. FPFF – świętuje w tym roku wyjątkowy jubileusz: stulecie nadania praw miejskich, a także wpisanie historycznej części miasta na listę UNESCO.
Mieszkam w Gdyni od 22 lat. Nie jest to moje miasto urodzenia, ale miejsce, które świadomie wybrałam „na życie” i z którego nigdzie się nie wybieram.
Gdynia jest kojarzona z morzem, portem, wyjątkowym modernistycznym śródmieściem. Ma się czym szczycić. Jest w niej co podziwiać, natomiast – i tu może pojawić się zaskoczenie – tym, co najbardziej kocham w Gdyni, są lasy, zieleń, która towarzyszy mieszkańcom we wszystkich dzielnicach.
Mam w Gdyni ukochane miejsca. To m.in. Redłowo i zejście do morza właśnie tam, a nie w Orłowie – to rezerwat Kępa Redłowska, a w nim, poza przyrodą, wąwozy i malownicze klify. To mnie urzeka – przestrzeń, w której nie ma się poczucia bycia w mieście, a jednocześnie jest się w nim.
