Co kombinuje władza? Władza szykuje się na wariant rumuńskiCo kombinuje władza? Adam Bodnar łamie wszelkie reguły praworządności! Władza szykuje się na "wariant rumuński"

Adam Bodnar łamie wszelkie reguły praworządności. Tworzy zamęt i chaos konstytucyjny
Felieton napisany przed pierwszą turą wyborów prezydenckich, a opublikowany po jej zakończeniu to dla autora mało komfortowa sytuacja. Ale cóż, nieraz już tak bywało. Szukam więc aktualnych wątków, które mogą mieć znaczenie także po wyborach i bynajmniej nie zakończą się drugą turą 1 czerwca, bo potrzebne jest prawne potwierdzenie ich ważności. Chodzi o kuriozalny stan prawa w państwie wytworzony przez koalicję 13 grudnia w wymiarze sprawiedliwości. Sprowadza się do tego, aby zapewnić sobie oczekiwany rezultat za pomocą matactw ludzi usłużnych wobec obecnej władzy.
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar od początku swoich bezprawnych działań podważa ustawowe kompetencje Izby Kontroli i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego w sprawie zatwierdzania ważności wyniku wyborów. A zgodnie z obecnym prawem tylko ona jest do tego upoważniona. To nie jest sąd w rozumieniu konstytucji, twierdzi Bodnar, ponadto jego opinię podziela Trybunał Sprawiedliwości UE i Europejski Trybunał Praw Człowieka. A więc z jednej strony powołuje się na naszą konstytucję, wedle której IKiSP utraciła swój status jako bezstronny i niezależny organ (ponoć wybrany niezgodnie z konstytucją), a z drugiej powołuje się na wspomniane instytucje europejskie, które uznają się za nadrzędne wobec polskiej konstytucji.
