Co by było, gdyby udała się operacja Śluza
Co by było, gdyby udała się operacja Śluza. Nie ma nic moralnego w uczestnictwie w farsie zorganizowanej przez reżim

Amoralne jest zrównywanie młodych, zwiezionych przez Łukaszenkę facetów z prawdziwymi uchodźcami...
Wyobraźmy sobie i opiszmy alternatywną rzeczywistość, w której nie chronimy polskiej granicy, tylko postępujemy tak, jak tego domagają się politycy opozycji, i pozwalamy, by setki tysięcy „uchodźców” z dalekich krajów, wtargnęło do naszego kraju.
Nie wszystko musimy sobie wyobrażać, bo mamy tysiące obrazów pokazujących, jak nieprzebrane potoki mężczyzn z Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej i Subsaharyjskiej zmieniają życie mieszkańców krain, które zalewają. Wiemy, w jaki koszmar zmieniło się ono w Calais, na przedmieściach Paryża, w brukselskiej dzielnicy Molenbeek, w Rosenberg w Malmö, gdzie niemal już nie ma szwedzkiego państwa, czy na Lesbos.
