Felieton
Cierpienia młodego dubleraCierpienia młodego dublera. "Skąd się w ludziach bierze przekonanie, że ja w ogóle chciałbym być czegoś liderem?"

Artykuł premium
Dołącz„Halo, czy pan Rafał?”. „Tak”. „Ten?”. „Ten, a jaki ma być?”
Poniedziałek. Już nie wiem, co robić. Wszędzie te sondaże. A to, że Donaldowi nikt nie ufa, a to, że Trzaskowski lepszy i na lidera, i na premiera. Przecież oni mnie zabiją. Grabiec, jak mnie dorwie, to mi chyba szminką „zdrajca” na czole napisze.
Od Kierwińskiego 13 razy nie odebrałem, ale ile razy można automatyczną sekretarkę udawać, kiedy facet od początku drze się: „Wiem, że tam jesteś!”. A ja wiem, co on chce mi powiedzieć. „Rafał, to nie jest tak, jak myślisz. Rafał, to nie jest to, na co wygląda. Rafał, ty masz całe miasto na głowie, więc nie możesz jednocześnie mieć go w d…”. Zwariuję, jak sobie zaraz funky nie puszczę.
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 16/2023
