Chińskie aplikacje odrabiają lekcjeChińskie aplikacje odrabiają lekcje. "Korzystanie z aplikacji jest coraz bardziej powszechne wśród młodzieży"

W ciągu kilku sekund narzędzie zainstalowane na smartfonie wygeneruje odpowiedź wraz ze wszystkimi szczegółami rozwiązanego zadania, np. rachunku różniczkowego.
W ub.r. gwałtownie wzrosło wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) w amerykańskim szkolnictwie – zarówno wyższym, jak i na wcześniejszych etapach edukacji. Dlatego kilka okręgów szkolnych w USA, m.in. w Seattle, Los Angeles i Nowym Jorku, zakazało uczniom dostępu do narzędzi AI, wymagając od nich „oryginalnego myślenia i pracy”, a nie produkcji plagiatów.
Egzekwowanie zakazu poza szkołą okazało się bardzo trudne i nic dziwnego. Przykładowo godzinny koszt korepetycji z matematyki wynosi – w zależności od stanu – od 60 do nawet 180 dol. i jest droższy od rocznej subskrypcji programu Answer.AI – jednej z kilku popularnych aplikacji, które pomagają uczniom we wszystkim: od pisania prac z historii po rozwiązywanie problemów z fizyki. Dzięki niej w ciągu kilku sekund narzędzie zainstalowane na smartfonie wygeneruje odpowiedź wraz ze wszystkimi szczegółami rozwiązanego zadania, np. rachunku różniczkowego.
