Brzydki sentyment ambasadora IzraelaBrzydki sentyment ambasadora Izraela. "Jest synem oficera Armii Czerwonej, który brał udział w II wojnie światowej"

Nie warto się tu doszukiwać spisków – po prostu widząc poparcie Berlina, dzisiaj wielu ludziom wydaje się, że musiało tak być zawsze
Do Warszawy przybył w lipcu 2022 r., ale stało się o nim głośno dopiero tej wiosny, gdy arogancko odniósł się do dramatu zabitego w Strefie Gazy polskiego wolontariusza. Polacy szybko wypomnieli mu czerwonoarmijną furażerkę na Dniu Zwycięstwa w Moskwie. Kim jest Jakow Liwne, ambasador Izraela w Polsce?
Tragedia miała miejsce 1 kwietnia br., gdy izraelski ostrzał zabił Damiana Sobola, polskiego wolontariusza z Przemyśla, który jechał z pomocą humanitarną do Strefy Gazy z World Central Kitchen, międzynarodową organizacją niosącą pomoc m.in. w strefach wojny. Polska opinia publiczna zareagowała oburzeniem i oskarżeniami wobec Izraela o brutalność oraz łamanie prawa międzynarodowego. Po tych komentarzach ambasador Liwne stwierdził w mediach społecznościowych, że „skrajna prawica i lewica w Polsce oskarżają Izrael o umyślne morderstwo we wczorajszym ataku, wskutek którego śmierć ponieśli członkowie organizacji humanitarnej, w tym obywatel Polski”. Zatem nie tylko nie padło słowo „przepraszam”, lecz także ambasador zaatakował polską scenę polityczną.
