Brytyjski duopol chwieje się w posadach. Szybciej, ale dokąd
Brytyjski duopol chwieje się w posadach. Dalej i szybciej, ale dokąd?

Wejście Reform UK do samorządów przełamuje barierę, której nigdy nie pokonały poprzednie eurosceptyczne partie pod przewodnictwem Farage’a.
Partia Nigela Farage’a Reform UK zatriumfowała w wyborach samorządowych w Anglii. Polityk uważa, że jego ugrupowanie jest dziś jedyną prawdziwą partią opozycji. A ci, którzy kiedyś się z niego śmiali, nabrali wody w usta.
O sukcesie świeżo upieczonej posłanki Sarah Pochin z partii Reform UK Nigela Farage’a zadecydowało zaledwie sześć głosów. Pochin wygrała w wyborach uzupełniających do Izby Gmin w okręgu Runcorn and Helsby, gdzie zwolnił się poselski mandat Mike’a Amsebury’ego z Partii Pracy, który pobił jednego ze swoich wyborców. Amesbury, mający problemy z alkoholem i panowaniem nad sobą, nie miał ochoty słuchać pretensji mężczyzny w sprawie zamknięcia lokalnego mostu. Od początku było jasne, że laburzystom nie będzie łatwo zachować tego mandatu, mimo iż zdobyli go w wyborach parlamentarnych w lipcu 2024 r. przewagą ponad 14 tys. głosów. Pewnie by wypadało, by premier Keir Starmer wsparł swoją kandydatkę Karen Shore, ale ani razu nie pojawił się on w okręgu. Shore przegrała, a kandydat torysów Sean Houlston wypadł jeszcze gorzej.
