Brukselscy mędrcy tankują rosyjski gaz na zapas. "Absurd!"Brukselscy mędrcy tankują rosyjski gaz na zapas. "Tak wygląda w praktyce unijna strategia REPowerEU"

Francja, Hiszpania i Holandia tankowały pełnymi zbiornikami, jakby jutro miało nie nadejść. Trzeba napełniać już od kwietnia, bo inaczej zima 2026/2027 przyniesie katastrofę. Terminal LNG w Świnoujściu, który Donald Tusk kiedyś blokował, a PiS zbudowało i rozbudowało, Baltic Pipe z Norwegii, kontrakty z Ameryką i Katarem – wszystko to sprawiło, że Polska od 2022 r. nie importuje ani kropli rosyjskiego gazu.
W Brukseli właśnie rozgrywa się scena godna najlepszej komedii absurdu. W styczniu 2026 r. UE pobiła rekord importu rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego. Według danych centrum analitycznego Bruegel państwa członkowskie sprowadziły aż 2,276 mld m3 tego surowca. To więcej niż w grudniu poprzedniego roku i wyraźnie więcej niż w styczniu 2025 r.
Francja, Hiszpania i Holandia tankowały pełnymi zbiornikami, jakby jutro miało nie nadejść. A nadchodzi szybko – już 25 kwietnia 2026 r. wchodzi w życie zakaz sprowadzania rosyjskiego gazu skroplonego na podstawie krótkoterminowych umów zawartych po 17 czerwca 2025 r. Pełny zakaz LNG ma obowiązywać od początku 2027 r., a gazu rurociągowego – od jesieni tego samego roku. Tak wygląda w praktyce unijna strategia REPowerEU.
To nie jest racjonalna polityka…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
