Felieton
BRONISŁAW WILDSTEIN. Pożeranie Lupy
BRONISŁAW WILDSTEIN. Pożeranie Lupy. "Opresyjny dziaders, który domaga się zaangażowania w sztukę"

Artykuł premium
DołączRefleksji, że osobnik ten zaczyna przypominać mniej Boga, a bardziej zwierzę, nie oczekujmy od Lupy ani całego jego środowiska.
Ideologiczne kampanie, które jałowią dzisiaj teatr i całą kulturę, nie są w stanie wygenerować interesującego dzieła, za to do pewnego stopnia same się w nie przekształcają. Najczęściej w tragifarsę.
Wszelkie owe „antyprzemocowe” operacje stanowią serię groteskowych happeningów, które wypełniają poprawną pustkę obecnej sceny, niszcząc jednocześnie jej twórców. Wydarzenia te demonstrują kolejny już raz, że idee mają konsekwencje, a rewolucja pożera własne dzieci, czyli uwalnia procesy, których ofiarą padają ich inicjatorzy.
