Blisko, coraz bliżej. Dr Karol Nawrocki idzie po zwycięstwo
Blisko, coraz bliżej. "Karol Nawrocki dojeżdża do wyborów prezydenckich". To on ma więcej atutów

Dwa tygodnie przed pierwszą turą wyborów kandydat popierany przez PiS idzie wręcz łeb w łeb z głównym faworytem. O tym, w jakim miejscu prezydenckiej bitwy jesteśmy, świadczy m.in. agresja, po jaką sięga sztab Trzaskowskiego w stosunku do Nawrockiego
Cel został osiągnięty. Karol Nawrocki dojeżdża do wyborów prezydenckich jako kandydat z olbrzymimi szansami na zwycięstwo. Potrzeba spokoju, mobilizacji i ciężkiej pracy do samego końca.
To, gdzie w prezydenckim wyścigu jest dziś Karol Nawrocki, można uznać za niespodziankę. Teoretycznie nie miało to bowiem prawa się wydarzyć. Kandydat spoza polityki, nieznany większości Polaków, mierzący się z olbrzymią przewagą medialną głównego konkurenta, kilkudziesięciomilionowym mankiem na koncie po bezprawnej decyzji ministra finansów o zabraniu Prawu i Sprawiedliwości budżetowych pieniędzy. Choćby z tych powodów Rafał Trzaskowski miał prawo uznać, że tylko jakaś nieprzewidywalna katastrofa zagrodzi mu drogę do pałacu prezydenckiego.
