Bez Giorgii ani rusz (o koalicyjnych grach w UE)
Bez Giorgii ani rusz (o koalicyjnych grach w Unii Europejskiej). "Zerwać wieloletni sojusz z socjalistami"

Idzie nie tylko o ideologiczne ukierunkowanie przyszłej Komisji w sprawach takich, jak wojna na Wschodzie, migracje czy Zielony Ład, lecz także o polityczną rolę, jaką grać będą w Brukseli przez następnych pięć lat polscy prawicowi europosłowie.
Im bliżej terminu czerwcowych wyborów europejskich, tym mocniejsze spięcia między dwiema wielkimi europartiami: chadecką i socjalistyczną.
Coraz liczniej pojawiają się sygnały, że dominująca w Europie chadecka międzynarodówka EPL miałaby ochotę po tegorocznych wyborach zerwać wieloletni sojusz z socjalistami. Zaś w odwecie z międzynarodówki socjalistycznej S&D słychać coraz bardziej stanowcze głosy potępiające skłonności liderów chadecji do jakiegoś „odchylenia prawicowego”, a ostatnio nawet wprost formułowane groźby odrzucenia chadeczki Ursuli von der Leyen jako kandydatki na szefową Komisji Europejskiej w kolejnej pięcioletniej kadencji.
