Kultura
Aż po horyzont. "Miejsce idylliczne"Aż po horyzont. "Miejsce idylliczne, którego nazwa króluje na drukowanych w filmie ulotkach"

Artykuł premium
DołączNa szczęście jest jeszcze jedna siła, na którą może liczyć Kevin Costner – widzowie.
Kevin Costner postanowił nakręcić filmowy fresk o Dzikim Zachodzie. Spełnił swoje wielkie marzenie, choć – wiele na to wskazuje – słono za nie zapłaci. Dlatego, goniąc miraż „Horyzontu”, może powalczy też o powrót do „Yellowstone”.
Kevina Costnera od lat ciągnie na Dziki Zachód. Jest wyraźnie zafascynowany westernowymi scenariuszami. Widzi się w takich historiach, choć jego wysiłki nie zawsze znajdują pożądany odbiór. Jednak nawet kiepskie wyniki finansowe czy mierne oceny krytyki nie powstrzymują gwiazdora. Bez względu na koszty i zagrożenia, prze w swojej wizji i marzeniach – niczym dawni osadnicy – do wyśnionego widnokręgu.
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 26/2024
