Apokalipsa, która nie nadchodzi
Apokalipsa, która nie nadchodzi. "Uderzanie w apokaliptyczne tony ma na celu wymuszenie zmian społecznych"

Owszem, emisja dwutlenku węgla oraz innych gazów cieplarnianych, takich jak metan, oznon i tlenek azotu, wywołuje ocieplenie, lecz powstałe w ten sam sposób aerozole równocześnie dają efekt ochładzania.
Konsensus naukowy twierdzący, że ocieplenie wywołała głównie działalność człowieka, nie ma naukowych podstaw. „Padliśmy ofiarą aktywizmu podającego się za naukę” – uważa Steven E. Koonin, fizyk, autor książki „Kryzys klimatyczny? Prawdy, półprawdy i kłamstwa”. Wiedza naukowa jest niewystarczająca, aby przewidzieć, jakim zmianom ulegnie klimat w nadchodzących dekadach.
Ocieplenie klimatu jest faktem, wpłynięcie na zatrzymanie tego procesu jest jednak niemożliwością i niebezpieczną dla ludzi utopią. W 1982 r. Mostafa Tolba z programu Ochrony Środowiska ONZ zapowiadał katastrofę ekologiczną, która miała nastąpić już 23 lata temu. W ostatnich latach w podobnym tonie wypowiadało się wielu urzędników globalnych agend, polityków oraz naukowców. Jak doszło więc do tego, że klimatyczni alarmiści zdominowali politykę?
