Agentka KGB w BBC, czyli powrót appeasementuAgentka KGB w BBC, czyli powrót appeasementu. "Czekają tylko, aż Putin wyznaczy miejsce nowego Monachium"

Do appeasementu przebierają nogami, wcale tego nie kryjąc, lewackie elity Francji z trockistą Mélenchonem na czele, dzięki wsparciu Macrona zwycięzcy niedawnych wyborów parlamentarnych.
Tzw. poważni politycy najważniejszych krajów UE, sprawdzonych przez wieki partnerów rosyjskiej polityki imperialnej, czekają tylko, aż Putin wyznaczy miejsce nowego Monachium.
Wraca appeasement. To słówko z języka angielskiego. Oznacza zaspokajanie imperium – agresora kosztem słabszej ofiary – z przyzwoleniem innych mocarstw, mających wypisane na sztandarach wolność i demokrację. Symbolem appeasementu stała się konferencja w Monachium w 1938 r., kiedy Wielka Brytania i Francja uznały, że rzucając Czechosłowację na żer Hitlerowi, „uratują pokój na pokolenie”. Nie uratowały.
