Patriotyzm nie dla Polski. Popularny front narodowyPatriotyzm nie dla Polski. Gromadzić bogactwo w państwie: tworzyć własne produkty, patriotyzm przynosi wysoką dywidendę

gdy brakuje patriotyzmu, zamiast gromadzić bogactwo we własnym państwie, gromadzi się je w innych krajach. Aby naród nie był traktowany jak „rynek” przez inne narody, musi tworzyć i promować własne produkty. Dane z gospodarki są jednoznaczne: patriotyzm przynosi wysokie dywidendy. Nie chodzi tu tylko o symbole narodowe — to także popyt na produkty promujące lokalne rzemiosło i tożsamość narodową.
Nastroje patriotyczne rosną na całym świecie od ponad dekady. W Polsce było to widać przez udanych osiem lat rządów Zjednoczonej Prawicy, w USA przykładem był wybór Donalda Trumpa w 2016 r. i jego ponowne, wielkie zwycięstwo w zeszłym roku, w Wielkiej Brytanii brexit, a w ostatnich miesiącach widoczny wzrost popularności Nigela Farage’a, we Włoszech rządy Georgii Meloni, we Francji popularność Frontu Narodowego Marine Le Pen, zwycięstwo Karola Nawrockiego popieranego przez PiS, a w finale kampanii przez wszystkie ugrupowania konserwatywne.
Gospodarcze implikacje tego wyraźnego narodowego trendu są przedmiotem analizy ekspertów. To proste: gdy brakuje patriotyzmu, zamiast gromadzić bogactwo we własnym państwie, gromadzi się je w innych krajach. Aby naród nie był traktowany jak „rynek” przez inne narody, musi tworzyć i promować własne produkty. Aby chronić aktywa i interesy narodu, patriotyzm gospodarczy powinien być promowany wśród obywateli, ponieważ to oni rozumieją swoje problemy lepiej niż ktokolwiek inny. Naród, który ignoruje swoich obywateli, nie ma przyszłości, bo kapituluje, przekazując przyszłość innym narodom. Naród, którego postęp zależy od innych narodów, jest narodem niezdolnym do dobrobytu. Naród, który opanował rozwój gospodarczy, rządzi narodami, które nie wiedzą, jak działają prawa ekonomii. John F. Kennedy powiedział:
