Putin „przygląda się” BałtykowiPutin „przygląda się” Bałtykowi. "Akcje sabotażowe i dywersyjne na Bałtyku będą się nasilały"

Teatrem tych działań jest cały glob, ale w szczególności obszary takie jak Bałtyk czy Ocean Lodowaty i Morze Północne.
Rosyjskie akcje sabotażowe i dywersyjne na Bałtyku będą się nasilały. Prezydent Finlandii uważa, że Kreml toczy obecnie dwie wojny – jedną gorącą na Ukrainie i drugą asymetryczną z resztą świata, przede wszystkim z państwami NATO. A Bałtyk jest dla Moskali atrakcyjnym akwenem, bo Sojusz nie ma tu przewagi militarnej.
W październiku 2023 r. zarejestrowany w Hong-Kongu rosyjski frachtowiec Newnew Polar Bear, który wypłynął z portu w Królewcu i zmierzał do Petersburga, wykonał dziwny manewr. Dziennikarze „Süddeutsche Zeitung” uczestniczący w międzynarodowym śledztwie napisali, że o „1:21 w nocy frachtowiec, który płynął z prędkością jedenastu węzłów, gwałtownie zwolnił, by kilka minut później ponownie przyspieszyć do 11,6 węzła”. To niecodzienne zachowanie miało miejsce, kiedy statek mijał gazociąg Baltic conector łączący Estonię z Finlandią. Następnego dnia rano obsługa techniczna firmy Gasgrid Finnland odpowiadająca za funkcjonowanie instalacji zaobserwowała gwałtowny spadek ciśnienia w wyniku uszkodzenia powłoki ochronnej i rozszczelnienia rurociągu. Śledztwo w tej sprawie trwa do dziś, ale w opinii dziennikarzy uczestniczących w międzynarodowym dochodzeniu związek tego, co się wydarzyło z rejsem rosyjskiego statku nie jest kwestią przypadku. Wyjaśnienia Chińczyków, którzy mówią o wypadku i przypadkowym uszkodzeniu gazociągu w wyniku „urwania” się kotwicy w sztormowych warunkach nie brzmią przekonująco. Stefan Krüger, profesor budowy statków na Politechnice w Hamburgu, uważa, że z czysto technicznego punktu widzenia „całkowicie niemożliwe” jest przypadkowe i niezauważone rzucenie kotwicy. Podobnie sądzi były właściciel jednostki, opisując skomplikowaną i wielostopniową procedurę jej opuszczania. Uwagę dziennikarzy opisujących to, co się stało, wzbudził również fakt, że kilka dni przed uszkodzeniem gazociągu w wyniku „zgubienia kotwicy” w rejonie krążył rosyjski statek badawczy Sybiriakow, tak jakby badając teren, przygotowywał całą operację. Hanno Pevkur, estoński minister obrony, powiedział w związku z tym, iż „trudno uwierzyć, że to był tylko wypadek”, a Christoph de Vries, poseł do Bundestagu z ramienia CDU zasiadający w komisji nadzorującej służby specjalne, jest zdania, że „mieliśmy do czynienia ze wspólną rosyjsko- -chińską akcją sabotażową”.
