Dyplomatyczny gambit Kijowa, Tło wielu niepowodzeń
Dyplomatyczny gambit Kijowa. Na tle niepowodzeń dyplomatycznych i trudnej sytuacji na froncie narasta nerwowość w ekipie Zełenskiego

Jeśli do tego czasu uda się dokonać wyłomu w rosyjskich liniach obrony, to pozycja Ukrainy może ulec wzmocnieniu
Prezydent Ukrainy stara się, by doraźne spory – również w relacjach z Polską – nie utrudniły Kijowowi realizacji głównego planu politycznego. Jego kulminacja ma nastąpić jesienią, a jego głównym punktem będzie zorganizowanie przez władze Ukrainy wielkiej, międzynarodowej konferencji pokojowej. Spotkania, które powinno doprowadzić do sformułowania planu zakończenia wojny.
Plan marzeń ekipy Zełenskiego wyglądał najprawdopodobniej następująco: przed szczytem NATO w Wilnie rusza ofensywa i Gwardii Przełamania, dość szybko wyszkolonej i wyposażonej na Zachodzie, udaje się dokonać znaczących wyłomów w liniach obrony przygotowywanych przez Rosjan od wiosny ub.r. To miało wzmocnić negocjacyjną pozycję Ukrainy i zmniejszyć opory sojuszników, ułatwiając podjęcie zasadniczej z punktu widzenia przyszłości decyzji, którą miało być zaproszenie do NATO. Nie dlatego oczywiście, że ktokolwiek w Kijowie wierzył w to, że za kilkanaście miesięcy Ukraina stanie się pełnoprawnym członkiem paktu północnoatlantyckiego, ale z zupełnie innego powodu. Chodziło o to, by w momencie, kiedy zostanie uruchomiony kolejny krok, w którego przygotowywanie już od wielu tygodni jest zaangażowana ukraińska dyplomacja (chodzi o rozmowy pokojowe), wykluczyć ryzyko postawienia na agendzie negocjacji kwestii przynależności Ukrainy do NATO w przyszłości. Takie ryzyko było i nadal jest realne choćby z tego względu, że w 12-punktowym planie pokojowym przygotowanym przez Pekin w kwietniu br. mówi się o konieczności uwzględnienia obaw Rosji w związku z rozszerzeniem paktu. W Kijowie zakładano, że przygotowawcze rozmowy pokojowe, które już trwają, zakończą się wielką konferencją jesienią br., kiedy to Ukraina po skutecznej ofensywie i wspierana przez międzynarodową koalicję będzie mogła negocjować z Rosją z pozycji siły.
