Zmiany w europarlamencie. Polak wygryzie Niemca?Zmiana miejsc w europarlamencie. Polak wygryzie Niemca?
Europejska Partia Ludowa (EPL), największa grupa w Parlamencie Europejskim, będzie zabiegać o to, by na przewodniczącą izby znów wybrana została jej przedstawicielka Roberta Metsola - podały źródła w PE. Według nich otwarta jest też kwestia stanowiska szefa grupy EPL, zajmowanego obecnie przez Manfreda Webera. Spekuluje się, że nowym szefem grupy mógłby zostać Andrzej Halicki, szef polskiej delegacji KO i PSL.
Trzecia kadencja
Dla Metsoli ponowny wybór na przewodniczącą europarlamentu oznaczałby trzecią kadencję na tym stanowisku. Kadencja przewodniczącego PE trwa dwa i pół roku; jest on wybierany po wyborach europejskich oraz w połowie pięcioletniej kadencji izby.
Wczoraj podczas spotkania grupy EPL (jej szef) Manfred Weber powiedział, że celem jest reelekcja Metsoli i utrzymanie status quo, jeśli chodzi o pozostałe stanowiska: Antonio Costa jako przewodniczący Rady Europejskiej oraz Ursula von der Leyen jako przewodnicząca Komisji Europejskiej
- powiedziało źródło w PE. Według rozmówcy Metsola cieszy się dobrą opinią wśród europosłów i ponowne wystawienie jej kandydatury przez EPL jest naturalne.
Złamanie dżentelmeńskiej umowy?
Kadencja szefa Rady Europejskiej także trwa dwa i pół roku. Costa, portugalski socjaldemokrata, może ponownie zostać wybrany przez szefów państw i rządów w Radzie Europejskiej w ramach jednorazowego odnowienia mandatu na taki sam okres. Jego obecna kadencja wygaśnie z końcem maja 2027 r.
Utrzymanie funkcji przewodniczącego PE w rękach chadeków naruszać będzie jednak dżentelmeńską umowę między EPL a socjaldemokratami z S&D, drugą największą grupą w europarlamencie. Zgodnie z tym porozumieniem S&D miała mieć swojego przedstawiciela na tym stanowisku w drugiej części kadencji PE. Nie wiadomo jednak, czy grupa zdecyduje się na wystawienie własnego kandydata.
To by rozwiązało problem
- skomentował rozmówca w PE.
Porażka CDU z AfD i kłopot Webera
Inaczej ma wyglądać kwestia władzy we frakcji u chadeków - tam możliwa jest rewolucyjna zmiana. Od 2014 r. szefem grupy EPL jest Niemiec Manfred Weber, który od 2022 r. łączy tę funkcję ze stanowiskiem przewodniczącego całej partii. Wówczas zastąpił na czele EPL Donalda Tuska, który wrócił do krajowej polityki.
Weber, europoseł od 2004 r., należy w Niemczech do CSU, siostrzanej partii CDU kanclerza Niemiec Friedricha Merza. Pozycję niemieckich chadeków osłabia jednak porażka CDU w wyborach regionalnych w Saksonii-Anhalcie w niedzielę, w których chadecy stracili mandat do rządzenia landem. Wybory wygrała skrajnie prawicowa partia Alternatywa dla Niemiec (AfD), co Merz nazwał najdotkliwszą porażką swojej partii od dekad. Osłabienie niemieckich chadeków w kraju przekłada się na notowania Niemców w PE, zwłaszcza w największej frakcji, w której od lat funkcję przewodniczącego sprawuje Niemiec.
Otwarta jest kwestia procesu wyborczego, z szefostwem frakcji włącznie
- podkreśliło źródło w PE.
Halicki na czele EPL?
Spekuluje się, że nowym szefem grupy EPL mógłby zostać Andrzej Halicki, szef polskiej delegacji KO i PSL w grupie chadeków.
Polacy w EPL stanowią drugą po Niemcach największą delegację, wyprzedzając Hiszpanów z Partii Ludowej, co sprawia, że Halicki jest naturalnym kontrkandydatem Webera do rządzenia grupą.
sc/źr. wPolityce.pl za PAP
