Zdumiewające słowa Trumpa! Chodzi o RosjęZdumiewające słowa Trumpa! Chodzi o Rosję

Prezydent USA Donald Trump powiedział w sobotę, że jego decyzja w sprawie odstąpienia od nałożenia nowych sankcji na Rosję jest dobra dla kraju i świata. Zasugerował jednak, że sprawa nie jest jeszcze rozstrzygnięta.
Trump odpowiedział w ten sposób na pytanie o piątkowe rozporządzenie, w którym odstąpił od nałożenia sankcji i ceł przewidzianych przez podpisaną przez niego ustawę im. Lindseya Grahama.
Wielu z was jeszcze nie wie, jaka jest moja decyzja, ale rozgryziemy to i wy też to rozgryziecie
- odparł Trump podczas kolacji dla darczyńców jego komitetu wyborczego MAGA Inc. w posiadłości Mar-a-Lago.
To bardzo dobra decyzja, korzystna dla kraju i, moim zdaniem, dla świata, bo jesteśmy na arenie światowej
- dodał.
Nie rozwinął wypowiedzi, zamiast tego mówiąc o tym, że wojna z Iranem „idzie bardzo dobrze”.
Pytany o tę kwestię w sobotę szef dyplomacji USA Marco Rubio również sugerował, że ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta.
Podczas rozmowy z dziennikarzami przed odlotem do Uzbekistanu, Rubio bronił decyzji Trumpa o zawieszeniu sankcji na Rosję. Jak zaznaczył ustawa obejmuje nie tylko sankcje na Rosję, ale też cła na inne państwa kupujące rosyjską ropę naftową.
"Potrzebujemy tego czasu"
Dodał, że prezydent zdecydował się je zawiesić i przez 60 dni przeanalizować, jak wpłyną one na gospodarkę światową i amerykańską.
Myślę, że kiedy ustawa została uchwalona, jednym z powodów wprowadzenia zwolnień (z sankcji i ceł-PAP) było zrozumienie, że potrzeba czasu na przestudiowanie tej kwestii, biorąc pod uwagę wszystkie te różne rzeczy, które dzieją się obecnie na świecie, w tym presję na globalne dostawy energii
- powiedział. Zaznaczył, że przewidziane w ustawie cła mogłyby dotknąć m.in. Indii - do których udaje się obecnie z wizytą - które są partnerem USA, starają się zdywersyfikować zakupy ropy naftowej, lecz wciąż polegają na Rosji.
Potrzebujemy tego czasu, aby to wszystko przestudiować i znaleźć odpowiednią kombinację
- dodał.
Zawieszona przez Trumpa ustawa nakazywała prezydentowi wprowadzenie 500-procentowych ceł na towary z Rosji i cła w wysokości do 100 proc. na towary z pięciu największych importerów ropy naftowej z Rosji, pięciu największych importerów gazu, a także pięciu państw umożliwiających obchodzenie sankcji.
Trump formalnie ogłosił nałożenie ceł zgodnie z nakazem prawa, lecz równocześnie skorzystał z furtki danej przez Kongres umożliwiającej zawieszanie wejścia tych środków w życie. Zawieszenie jest bezterminowe. W praktyce sytuacja pozostała taka, jak przed uchwaleniem prawa.
xyz/źr. wPolityce za PAP
