Zabójstwo Kirka. Oskarżony nie przyznał się do winyZabójstwo Kirka. Oskarżony nie przyznał się do winy

mid-epa13205581.webp
Fot. PAP/EPA
FacebookTwitter

23-letni Tyler Robinson, oskarżony o zabójstwo w minionym roku Charliego Kirka, konserwatywnego działacza związanego z Donaldem Trumpem, nie przyznał się we wtorek przed sądem okręgowym Utah do winy. W przypadku uznania go winnym grozi mu kara śmierci.

Sędzia Tony Graf przychylił się do argumentacji prokuratury, która ma dysponować „przytłaczającymi” dowodami”, że Robinson oddał strzał trafiając w szyję Kirka, gdy przemawiał on do wielotysięcznego tłumu we wrześniu ubiegłego roku w Orem w stanie Utah.

Jak podała AP, po decyzji sędziego jeden z obrońców Robinsona złożył w jego imieniu oświadczenie o nieprzyznaniu się do winy.

Prawnicy Robinsona próbowali zablokować proces, argumentując, że prokuratura nie wykazała, iż postrzelenie Kirka naraziło na utratę życia osoby znajdujące się w jego pobliżu. Jest to okoliczność obciążająca, która w świetle prawa umożliwia orzeczenie wobec Robinsona kary śmierci.

Rodzina Kirka określiła to orzeczenie mianem „ważnego kroku w dążeniu naszej rodziny do sprawiedliwości”.

Każdy etap tego procesu niesie ze sobą ciężar wszystkiego, czego śmierć Charliego pozbawiła jego rodzinę, zwłaszcza jego dzieci, które dorastać będą bez ojca. Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy nieustannie się za nas modlili, wspierali nas i trwali przy nas przez ten rok niewyobrażalnej żałoby

- głosi oświadczenie rodziny.

Zdaniem prokuratorów, Robinson strzelił do Kirka z dachu budynku oddalonego o ponad 120 metrów i mógł z łatwością chybić, raniąc lub zabijając inne osoby.

Jak podkreślił Steve Burton, dyrektor Stowarzyszenia Obrońców stanu Utah, sędzia Graf miał możliwość skierowania sprawy do sądu z zarzutem zabójstwa bez kwalifikacji, za które grozi kara od 15 lat więzienia do dożywocia.

Sędzia uzasadnił decyzję o dopuszczeniu zarzutu zabójstwa w kwalifikowanej formie m.in. „udokumentowanym rozmieszczeniem osób znajdujących się pod zadaszeniem i w jego pobliżu” w miejscu, gdzie przemawiał Kirk.

Okoliczności te uzasadniają wniosek, że oskarżony miał świadomość obecności innych osób w pobliżu Kirka w momencie oddawania strzału

 – orzekł sędzia.

Robinson oddał się w ręce policji dzień po strzelaninie, do której doszło na terenie Utah Valley University. Jego prawnicy nie przedstawili alternatywnych wersji wydarzeń dotyczących śmierci Kirka, skupiając się na próbach zablokowania procesu sądowego oraz wyeliminowania możliwości orzeczenia kary śmierci.

Rodzice zamordowanego, Robert i Kathryn Kirk, wyszli z sali na czas tej części wystąpienia prokuratora, w której opisywano przebieg strzelaniny.

źr. wPolityce.pl za PAP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.