Wielka zadyma na meczu hokejowym w Nowym Jorku!
Co tam się działo?! Wielka zadyma na charytatywnym meczu hokejowym w Nowym Jorku. Kije i rękawice fruwały w powietrzu

Podczas meczu hokejowego policji ze strażą pożarną doszło do bójki między drużynami. Choć starcie udało się wówczas opanować, powtórzyło się ono pod koniec meczu.
Jest już tradycją, że nowojorska policja i straż pożarna co roku rozgrywają mecz hokejowy połączony ze zbiórką pieniędzy na cele charytatywne. Tym razem sytuacja nieco wymknęła się jednak spod kontroli. Podczas spotkania doszło do bójki między drużynami i choć starcie udało się wówczas opanować, powtórzyło się ono pod koniec meczu. Grę mimo to udało się dokończyć.
W niedzielę 29 marca po raz 52. policja i straż pożarna zmierzyły się w nowojorskiej UBS Arena w charytatywnym meczu hokejowym. Jak czytamy w Daily Mail, zawodnicy każdorazowo traktują to starcie bardzo ambicjonalnie i emocje niekiedy poważnie wymykają się spod kontroli. Tak było i tym razem.
Zadyma na meczu
Do pierwszego starcia doszło w momencie, gdy zespoły remisowały 2:2. Najpierw między zawodnikami obu drużyn doszło do ostrej wymiany zdań. Później - co widać na nagraniu krążącym po sieci - jeden ze strażaków zaczął zadawać ciosy policjantowi z przeciwnej drużyny. Później rozpoczęła się bardzo brutalna bójka, a sędziowie bezskutecznie próbowali ją przerwać. W zadymie wzięła udział ponad połowa zawodników.
Kiedy sędziowie i zawodnicy próbowali uspokoić jedną bójkę, tuż obok natychmiast rozegrała się druga. Jeden z policjantów sprowadził strażaka do parteru i obaj szamotali się na lodzie. Zawodnicy odrzucali kije, rękawice, a nawet kaski i dołączali do bójki.
Po przerwie gra została wznowiona, a już pod koniec rozegrała się kolejna bitwa. Ostatecznie mecz wygrała policja (3:2). Kto wygrał bójki? Nie wiadomo.
To nie pierwsza taka sytuacja
Zawodnicy zacięcie rywalizują nie tylko na lodzie, ale i poza nim. Do meczów charytatywnych przygotowują się długimi miesiącami, niekiedy kosztem pracy, czasu z rodziną, snu i odpoczynku, na co zwracał uwagę George Antzoulis, nowy kapitan drużyny nowojorskiej policji, cytowany przez „Daily Mail”.
Do spotkań na lodzie podchodzą zatem bardzo ambicjonalnie i tegoroczna bójka wcale nie była pierwszą. Poprzednio kije ustąpiły pięściom w 2014 r., z kolei 10 lat później starcie obu zespołów stało się viralem.
X/FB/Daily Mail/The Sun/Joanna Jaszczuk
