USA zablokowały oświadczenie G7 potępiające atak na Sumy
USA zablokowały oświadczenie G7 ws. ataku na Sumy. Administracja Trumpa chce "podtrzymać przestrzeń do wynegocjowania pokoju"

"USA oznajmiły reszcie państw G7, że nie poprą oświadczenia potępiającego rosyjski atak na Sumy ze względu na chęć podtrzymania negocjacji z Rosją" - podał Bloomberg.
„USA oznajmiły reszcie państw G7, że nie poprą oświadczenia potępiającego rosyjski atak na Sumy ze względu na chęć podtrzymania negocjacji z Rosją” - podał Bloomberg.
Według agencji, która powołuje się na źródła wtajemniczone w dyplomatyczną korespondencję, przedstawiciele administracji Trumpa przekazali sojusznikom, że USA nie podpiszą się pod oświadczeniem potępiającym atak, bo „pracują nad tym, by podtrzymać przestrzeń do wynegocjowania pokoju”.
Przygotowany tekst oświadczenia mówił, że atak na Sumy był dowodem, że Rosja jest zdeterminowana, by kontynuować wojnę.
„Atak był wynikiem pomyłki Rosjan”
Różni przedstawiciele administracji USA odnieśli się do ataku w różny sposób. Specjalny wysłannik ds. Ukrainy Keith Kellogg stwierdził, że był on „poza wszelkimi granicami przyzwoitości”, i sugerował, że celem byli cywile. Sekretarz stanu Marco Rubio mówił o „przerażającym” ataku i konieczności osiągnięcia pokoju, tymczasem prezydent Donald Trump stwierdził, że atak był wynikiem pomyłki Rosjan. Jednocześnie wbrew faktom obarczał współwiną Ukrainę i swojego poprzednika Joe Bidena za wybuch wojny, a nawet twierdził, że Ukraina ją zaczęła, mimo że jest ofiarą rosyjskiej agresji.
Rosja tymczasem przyznała się do ataku, twierdząc, że uderzyła w zgromadzenie ukraińskich dowódców. W rzeczywistości zabito co najmniej 35 osób, w tym dzieci, i raniono ponad 120.
Specjalny wysłannik ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff powiedział w wywiadzie dla Fox News, że jego rozmowy z Władimirem Putinem w Petersburgu przyniosły pozytywny rezultat, a rosyjski przywódca „w końcu” przedstawił swoje warunki trwałego pokoju. Jednocześnie ocenił, że oba kraje są „na skraju czegoś wielkiego dla świata”.
Na dodatek uważam, że istnieje możliwość przekształcenia relacji Rosja-Stany Zjednoczone poprzez pewne bardzo przekonujące okazje handlowe, które moim zdaniem dają regionowi również prawdziwą stabilność
— dodał.
CZYTAJ WIĘCEJ:
nt/PAP
