Urząd Kanclerski w ogniu krytyki. Chodzi o broń dla Ukrainy
Co z niemiecką bronią dla Ukrainy? Szefowa komisji obrony krytykuje Urząd Kanclerski: Najwęższe gardło, które spowalnia

"Nikt nie wierzy, że wojna zakończy się do tego czasu (...). Wszystko przemawia za tym, że Putin będzie kontynuował swoją perfidną kampanię, co wskazuje na dłuższą wojnę".
Szefowa komisji obrony w Bundestagu Marie-Agnes Strack-Zimmermann skrytykowała Urząd Kanclerski, który - jak powiedziała w sobotę gazetom grupy medialnej Bayern spowalnia dostawy broni na Ukrainę.
Najwęższym gardłem, które spowalnia zaangażowanie militarne Niemiec, jest z jakichkolwiek powodów rzeczywiście Urząd Kanclerski
— oświadczyła Strack-Zimmermann.
Sytuacja we wrześniu i październiku
To prawda, że zapowiadane dostawy broni docierają obecnie na Ukrainę. Niemniej jednak rząd musi już teraz martwić się o sytuację we wrześniu i październiku
— powiedziała.
Nikt nie wierzy, że wojna zakończy się do tego czasu (…). Wszystko przemawia za tym, że Putin będzie kontynuował swoją perfidną kampanię, co wskazuje na dłuższą wojnę. Więc nikt w Niemczech nie może teraz siedzieć bezczynnie
— podkreśliła Strack-Zimmermann.
mly/PAP
