TYLKO U NAS.Poruszająca relacja red. Maciejewskiego z Kijowa
TYLKO U NAS. Poruszająca relacja Jakuba Maciejewskiego z Kijowa: ”Gdy wejdą tu Rosjanie, to wybuchnie eksplozja ducha bojowego"

"Nocą patrole ścigają dywersantów, ale ten kto nie ma broni bierze kij i uderza w w maruderów, którzy chcieliby plądrować sklepy. Gdy wejdą tu Rosjanie, to wybuchnie eksplozja ducha bojowego".
Nasz dziennikarz i publicysta Jakub Maciejewski przygotował dla portalu wPolityce.pl i telewizji wPolsce.pl poruszającą relację z Kijowa, gdzie rozmawiał nie tylko ze zwykłymi mieszkańcami, ale także bohaterskimi obrońcami stolicy Ukrainy.
Polaków tu kochają! Każda pomoc wróci do Polski. Dzisiaj Rosjanie szturmują przedostatnią linię kolejową, którą od południa można dostać się do stolicy Ukrainy. To miasto wstrzymało oddech, tak jakby zbierało energię na moment, w którym wejdą tu Rosjanie. Ochotników jest więcej niż broni. Nocą patrole ścigają dywersantów, ale ten kto nie ma broni bierze kij i uderza w dywersantów czy maruderów, którzy chcieliby plądrować sklepy. Gdy wejdą tu Rosjanie, to wybuchnie eksplozja ducha bojowego. Stąd słychać kolejne wybuchy
– relacjonował Jakub Maciejewski w relacji dla telewizji wPolsce.pl.
W Kijowie nie ma klęski humanitarnej. Nie brakuje konserw i słodyczy. Brakuje trochę pieczywa. Tu liczy się przetrwanie. Jak będzie dalej? Tego nikt nie wie, ale mieszkańcy Kijowa zgromadzili spore zapasy. Nie ma paniki. Miasto jest spokojne i czeka. Wiele kobiet i dzieci wyjechało. Widziałem je w Przemyślu i we Lwowie. To tysiące matek i dzieci
– mówił Jakub Maciejewski.
Każda polska rodzina, która im coś ofiarowuje, otacza opieką, sprawia, że tu Kijów będzie jeszcze mocniej się broni. Obrońcy Kijowa mówią mi, że ich rodziny są w Polsce bezpieczne i oni mogą skupić się na walce. Nie martwcie się co Zachód łże na na nasz temat. Najważniejsze jest to, by trzymać tutaj gardę. Jestem dumny z Polski. Mogę patrzeć wszystkim prosto w oczy
– kontynuował dziennikarz tygodnika „Sieci”, telewizji wPolsce.pl oraz portalu wPolsce.pl.
Wdzięczność i obawa przed azjatycką dziczą
W rozmowie z telewizją wPolsce.pl Jakub Maciejewski rozmawiał też z Wiktorem, ukraińskim medykiem, który wyraził wielką wdzięczność dla Polski, która wspiera Ukraińców i przyjmuje ich pod swoją opiekę.
Polacy! Bracia! My was kochamy! Dziękujemy! Trzymamy się i dziękujemy, że jesteście z nami! Chwała Polsce, chwała Ukrainie!
– mówił medyk z Kijowa.
Żołnierz ukraiński, który wpuścił mnie do jednego z miejsc, oddał mi moją legitymację dziennikarską tygodnika „Sieci” i powiedział mi: „idź, ale opisz jakie bydło nas napadło”. Tu idzie azjatycka dzicz. Oni okrążą Kijów i będą go bombardować i mordować. Będą (Rosjanie - red.) czekali na śmierć ludności cywilnej. Nie wiem jednak, by być coś co może zastraszyć Ukrainę
– mówił dziennikarz „Sieci”
Jakub Maciejewski podkreślił, ze Ukraińcy niezwykle szanują Prezydenta Dudę.
Tu każdy zna treść przemówień polskiego prezydenta. Znają je nawet lepiej niż ja, dziennikarz. To jest wielka tragedia, ale w tej tragedii jest szansa na budowę prawdziwego Trójmorza, prawdziwej wspólnoty, która da odpór Rosji, ale także kiedyś da odpór tożsamościowy Niemcom. Tak, by stworzyć tu niezależny kraj. Czuję się tu tak dobrze, jak w Polsce
– mówił Jakub Maciejewski.
WB
