Trump zwyzywany w fabryce. Odpowiedział wulgarnym gestem
Wulgarny gest Trumpa. Zwyzywał go pracownik fabryki Forda. Prezydent USA pokazał wyprostowany środkowy palec

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w dość zaskakujący sposób odniósł się do zarzutów, które usłyszał w czasie wizyty w fabryce Forda w Dearborn w stanie Michigan.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w dość zaskakujący sposób odniósł się do zarzutów, które usłyszał w czasie wizyty w fabryce Forda w Dearborn w stanie Michigan. Jeden z pracowników, najprawdopodobniej w nawiązaniu do sprawy Jeffreya Epsteina, krzyknął w kierunku przywódcy „obrońca pedofilów”. Trump odpowiedział coś niezrozumiałego, a następnie… pokazał wyprostowany środkowy palec.
Tabloidowy portal TMZ nagłośnił sytuację, do jakiej doszło podczas wizyty Trumpa w fabryce aut. Kiedy prezydent USA był oprowadzany po zakładzie, jeden z pracowników krzyknął w jego kierunku: „obrońca pedofilów”. Amerykański przywódca znajdował na pomoście, natomiast mężczyzna stał prawdopodobnie piętro niżej.
Środkowy palec prezydenta
Trump, jak widać na nagraniu, najpierw odpowiedział coś niezrozumiałego (według TMZ, były to obraźliwe słowa pod adresem mężczyzny („spie…, koleś, z tym pedofilskim dissem”), jednak na nagraniu nie słychać słów wypowiadanych przez prezydenta USA. Donald Trump wykonał następnie wulgarny gest – pokazał wyprostowany środkowy palec.
Nie wiadomo, w jaki sposób zareagował pracownik fabryki. W odpowiedzi udzielonej Reutersowi do sytuacji odniósł się szef działu komunikacji Białego Domu, Steven Cheung.
Jakiś szaleniec wpadł w furię i wykrzykiwał wyzwiska, a prezydent zareagował w sposób odpowiedni i jednoznaczny
– ocenił.
Sprawa Epsteina
Mężczyzna, który zaczepił prezydenta Trumpa, nawiązał prawdopodobnie do sprawy Jeffreya Epsteina, przestępcy seksualnego skazanego w 2008 r. za nakłanianie nieletnich do prostytucji. Epstein był znanym i wpływowym finansistą, utrzymującym kontakty z całą śmietanką polityki, show-biznesu i biznesu.
W 2019 r. oczekiwał w areszcie na proces federalny w związku z poważniejszymi zarzutami. Znaleziono go martwego w celi, a za oficjalną przyczynę uznano samobójstwo.
RMF24/oprac. Joanna Jaszczuk
