To trzeba zobaczyć! Stanął 120 metrów nad ziemią i ruszył przed siebieSeul wstrzymał oddech! Przeszedł po cienkiej taśmie 120 m nad ziemią

Estoński lekkoatleta i trzykrotny mistrz świata w slackline Jaan Roose przeszedł po taśmie o długości 160 metrów, która została zawieszona 120 metrów nad centrum Seulu. "Organizatorzy nazwali to pierwszym w Korei Południowej pokazem slackline na dużej wysokości" - podał brytyjski dziennik "The Guardian".
Centrum Seulu stało się areną wyjątkowego slackline’owego wyczynu! "The Guardian" przekazał, że taśma, po której poruszał się sportowiec, mierzyła 160 metrów długości i została rozpięta 120 metrów nad ziemią.
Skala zadania robi wrażenie! Jak zauważono na łamach dziennika, całe przejście wywołało olbrzymie emocje wśród zgromadzonych na dole przechodniów, którzy patrzyli w strachu na każdy kolejny krok Roose'a, który wymagał koncentracji i precyzyjnego balansowania.
Mistrzowskie triki nad przepaścią
Jednak samo przejście po linie nie było jedynym elementem pokazu. Roose wykonał serię imponujących trików - m.in. zawisł na jednej ręce, potem zawisł na nogach, usiadł także ze skrzyżowanymi nogami na linii, po czym położył się płasko na plecach.
Każda kolejna sztuczka była z napięciem śledzona przez obserwatorów zgromadzonych pod budynkami w centrum miasta.
Samo patrzenie na niego sprawia, że miękną mi nogi
– powiedziała Kim Young-sook, pracownica biurowa, cytowana przez "The Guardian".
Gdy występ dobiegł końca, tłum zaczął klaskać, a po niektórych było wyraźnie widać, że odczuli dużą ulgę. Było to pierwsze tego typu przejście w historii Korei Południowej. Nigdy wcześniej nikt w tym kraju nie podjął się podobnego wyzwania.
Jak dodano w dzienniku, Roose powiedział, że inspiracją do jego spaceru po Gwanghwamun była wizyta w Korei Południowej w 2022 roku, podczas której natknął się na jultagi - tradycyjną koreańską sztukę chodzenia po linie, wpisaną w 2011 r. na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO.
tt/źr. wPolityce.pl za "The Guardian", X, YT
