To nie była bójka? Służby podają sensacyjne wieściTo nie była bójka? Służby podają sensacyjne wieści

FacebookTwitter

Awaryjne lądowanie w Arabii Saudyjskiej samolotu linii flydubai, który leciał do Tel Awiwu, było skutkiem działań terrorysty – oświadczył w środę minister bezpieczeństwa narodowego Izraela Itamar Ben Gwir. Pierwsze doniesienia mówiły o bójce dwóch pilotów.

Według pierwszych doniesień izraelskich mediów, przyczyną uruchomienia kodu alarmowego miała być bójka dwóch pilotów. Media podawały, że byli to obywatele Ukrainy i Rosji. 

Bójka pilotów i awaryjne lądowanie! Ukrainiec starł się z Rosjaninem

Wcześniej izraelska telewizja Channel 12, powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela władz, podała, że jeden z pilotów samolotu linii flydubai, który wylądował w mieście Tabuk na północnym zachodzie Arabii Saudyjskiej, zamierzał rozbić maszynę.

Terrorysta próbował rozbić samolot, żeby zamordować 180 Izraelczyków, którzy znajdowali się na pokładzie

– oznajmił minister.

Pilot-terrorysta jest Omańczykiem. "Mogło skończyć się drugim 11 września"

Przedstawiciel władz powiedział Channel 12, że "uniknięto wielkiej katastrofy". Poinformował, że jeden z pilotów rejsu FZ103 z Dubaju do Tel Awiwu jest przesłuchiwany i coraz więcej oznak wskazuje na to, iż próbował on przejąć sterowanie samolotem, by go rozbić.

Według przedstawiciela władz powstrzymali go pasażerowie, a na pokładzie była druga ekipa pilotów w cywilu i gdyby nie oni, incydent mógłby się skończyć "drugim 11 września".

Izraelski portal Walla podał, że pilot, który usiłował przejąć stery, jest Omańczykiem. Lotnisko w Tabuku poinformowało, że obrażenia odnieśli zarówno pierwszy, jak i drugi pilot. Obaj zostali przewiezieni do szpitala.

Samolot spadł w dół o 5 tys. metrów

Dane ze źródeł publicznych wskazują, że około dwóch godzin po starcie Boeing raptownie zanurkował, spadając w ciągu minuty z wysokości 10 tys. do 5 tys. metrów, a jednocześnie gwałtownie zwiększył prędkość.

Następnie na kilka sekund powrócił na wysokość ponad 6 tys. metrów, po czym znów zanurkował, tym razem spadając poniżej 4 tys. metrów.

Samolot wykonywał rejs FZ103 z Dubaju do Tel Awiwu, ale został przekierowany i ostatecznie wylądował w mieście Tabuk na północnym zachodzie Arabii Saudyjskiej.

"Ktoś ugodził pilota scyzorykiem!"

Linie flydubai potwierdziły "incydent" i zapewniły, że wszyscy pasażerowie "bezpiecznie" wylądowali.

W izraelskich mediach pojawiły się relacje pasażerów, którzy byli na pokładzie.

Usłyszeliśmy krzyki w samolocie. Otwarto kokpit i zobaczyliśmy krew, ktoś ugodził pilota scyzorykiem 

– powiedziała jedna z kobiet.

kh/źr. wPolityce.pl za PAP

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.