Syn prezydenta wywołał burzę. „Gejowska mafia”?Syn prezydenta wywołał burzę. „Gejowska mafia”?

Hunter Biden po raz kolejny wywołał polityczną burzę w Stanach Zjednoczonych. Syn byłego prezydenta Joe Bidena stwierdził, że w Waszyngtonie działa „ukryta gejowska mafia”, złożona głównie z republikanów. Według niego politycy GOP, ukrywając swoją orientację seksualną, mają „sczerniałe serca” i wyładowują swoje frustracje na innych.
Kontrowersyjne słowa padły podczas rozmowy w podcaście I've Had It. Hunter Biden przekonywał, że większym problemem Ameryki od wpływu elit finansowych jest, jak to określił, „closettocracy”, czyli środowisko osób ukrywających swoją orientację seksualną.
Wierzę, że największym problemem w Ameryce nie jest oligarchia. Jest nim closettocracy. Wszyscy wiedzą, że w Waszyngtonie istnieje ukryta gejowska mafia, w dużej mierze republikańska
– powiedział.
„Wszyscy wiedzą, którzy są gejami”
Hunter Biden przekonywał, że swoje opinie opiera na wieloletnich doświadczeniach z życia w stolicy USA.
Mieszkałem tam przez 20 lat. Mój ojciec był senatorem, wiceprezydentem i prezydentem. Wszyscy wiedzą o każdym z nich, kto jest gejem
– stwierdził.
Nie przedstawił jednak żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń.
„Sczerniałe serca”
Syn byłego prezydenta przekonywał, że ukrywanie orientacji seksualnej prowadzi do wewnętrznych konfliktów, które później mają znajdować ujście w życiu publicznym.
Wierzę, że ten wewnętrzny konflikt tworzy w człowieku tyle jadu, że wyładowuje go na reszcie świata. Przez całe życie byli w ukryciu, więc noszą w sobie czarną kulę, sczerniałe serce, bo nie mogą być tym, kim chcą być. I dlatego wyżywają się na wszystkich innych
– mówił.
Wspomniał także o Lindseyu Grahamie
Podczas wywiadu Hunter Biden stwierdził również, że „wszyscy wiedzą”, iż zmarły w tym miesiącu senator Lindsey Graham był gejem.
Jak przypomina Washington Examiner, republikański polityk nigdy publicznie nie deklarował takiej orientacji i wielokrotnie odmawiał komentowania pojawiających się na ten temat spekulacji.
Kontrowersyjne wypowiedzi padły podczas obszernej rozmowy, w której Hunter Biden krytykował również Partię Demokratyczną za reakcję na działania prezydenta Donalda Trumpa, uderzał w byłego prokuratora generalnego Merricka Garlanda oraz mówił o swoich problemach z uzależnieniem, procesach sądowych i latach spędzonych w centrum amerykańskiej polityki.
źr. wPolityce.pl za Washington Examiner
