Śmierć 4-latki po... wizycie u dentysty. Kulisy mrożą krew w żyłachŚmierć 4-latki po... wizycie u dentysty. Kulisy mrożą krew w żyłach

FacebookTwitter

To miała być rutynowa wizyta u dentysty. Jednak jej finał szokuje w negatywnym znaczeniu tego słowa. Śledztwo wszczęte po śmierci 4-letniej Emilii ujawniło rażące zaniedbania lekarza dotyczące sposobu znieczulenia dziewczynki. Gerald W., który stanął przed sądem we Frankfurcie nad Menem, został ostatecznie skazany na kilkanaście lat więzienia.

Skrajne niedbalstwo i brudne leki

Do dramatu doszło pod koniec września 2021 roku. Mała Emilia bała się borowania, dlatego rodzice zdecydowali się na zabieg w znieczuleniu ogólnym. Narkozę podawał 67-letni wówczas anestezjolog dr Gerald W. Jak ujawniło drobiazgowe śledztwo, to, co działo się na zapleczu gabinetu, urągało jakimkolwiek normom cywilizowanego państwa.

Lekarz oszczędzał na wszystkim. Zrezygnował z opłacenia wymaganej przepisami asystentki, a przygotowane wcześniej strzykawki z lekiem trzymał... w zwykłym pudełku śniadaniowym. Co najbardziej bulwersujące, Gerald W. podał czwórce dzieci oraz jednej dorosłej pacjentce preparat znieczulający (propofol) pochodzący z tej samej, od dawna otwartej butelki. Biegli stwierdzili w niej obecność niebezpiecznych kultur grzybów i bakterii.

Zamiast wezwać pogotowie, ukrywał błąd

Zakażony preparat natychmiast wywołał u dzieci sepsę. Troje małych pacjentów po zabiegu zaczęło gorączkować i trafiło w stanie krytycznym do szpitali – ich życie udało się uratować tylko dzięki błyskawicznej reakcji rodziców i innych lekarzy.

Emilia nie miała tyle szczęścia. Po południu jej stan zaczął się gwałtownie pogarszać: tętno skoczyło do 170 uderzeń na minutę, dziewczynka zaczęła się dusić i krwawić z ust i nosa. Mimo alarmujących objawów Gerald W. uspokajał personel i matkę, rzucając arogancko, by „nie robić paniki”. Pogotowie ratunkowe wezwano dopiero w środku nocy – o 1:00, po wielu godzinach bezradnej szamotaniny medyka. Gdy ratownicy dotarli na miejsce, dziecka nie dało się już uratować – dziewczynka zmarła z powodu niewydolności wielonarządowej na fotelu zabiegowym.

Śledczy nie mieli wątpliwości: lekarz zwlekał z powiadomieniem pogotowia, bo liczył, że z biegiem czasu sepsa będzie trudniejsza do powiązania z jego brudnym sprzętem i zakażonym lekiem.

Skandaliczna przeszłość i walka w sądzie

W toku postępowania wyszło na jaw, że Gerald W. już wcześniej był karany za błąd w sztuce lekarskiej – w 2019 roku w Mannheim w wyniku jego zaniedbań zmarła kobieta wprowadzona w stan narkozy, której funkcji życiowych nie monitorował należycie. Mimo to nadal mógł prowadzić praktykę.

Początkowo sąd skazał medyka na 10,5 roku więzienia za nieumyślne spowodowanie śmierci przez zaniechanie, jednak Federalny Trybunał Sprawiedliwości (BGH) uchylił to orzeczenie po sprzeciwie prokuratury, która domagała się kwalifikacji czynu jako morderstwa z niskich pobudek (chęć zatarcia śladów własnego błędu). W ponownym procesie przed Sądem Krajowym we Frankfurcie lekarz usłyszał wyrok 13,5 roku bezwzględnego więzienia.

tt/źr. wPolityce.pl za wPolsce24, sueddeutsche.de

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.