Rząd Magyara sobie nie radzi? Tak źle z Dunajem jeszcze nie było
Rząd Magyara sobie nie radzi? Tak źle z Dunajem jeszcze nie było

Woda w Dunaju w mieście Baja na południu Węgier spadła do najniższego odnotowanego dotąd poziomu - poinformował portal Daily News Hungary. Agencja Reutera zauważyła tego samego dnia, że niski poziom rzeki zakłóca ruch turystyczny, ponieważ w takich warunkach statki wycieczkowe nie mogą wypłynąć z portów.
Według węgierskiego urzędu ds. gospodarki wodnej, w czwartek rano poziom Dunaju w pobliżu miejscowości Baja wynosił zaledwie 25 cm, co oznacza pobicie dotychczasowego historycznego minimum, wynoszącego 27 cm.
Niski poziom
Portal Telex podkreślił, że problem niskiego poziomu wód nie ogranicza się jedynie do tego regionu kraju. W Ostrzyhomiu na północy Węgier poziom Dunaju spadł 11 cm poniżej stałego punktu odniesienia na tym odcinku.
W Budapeszcie poziom rzeki wynosił zaledwie 41 cm, czyli zaledwie kilka centymetrów więcej niż rekordowo niski poziom odnotowany osiem lat temu.
Problem dla turystyki
Reuters poinformował, że z powodu niskiego poziomu wody na północ od Budapesztu w portach utknęły statki wycieczkowe.
Węgierski operator rejsów turystycznych MAHART-PassNave powiadomił, że spadek poziomu wody w Dunaju wpisuje się w długoterminowy trend i – mimo starań armatorów oraz władz portów, by dostosować się do sytuacji – poziom wody coraz częściej spada poniżej wartości umożliwiających normalną eksploatację rzeki.
Statki wycieczkowe wciąż mogą wpływać na Węgry, jednak z powodu niskiego stanu wody kilka jednostek utknęło w trasie lub oczekuje w portach
- przekazał prezes MAHART-PassNave, Laszlo Somodi.
Podkreślił, że wraz z rozwojem turystyki międzynarodowe rejsy rzeczne stały się zdecydowanie najważniejszym gospodarczo segmentem węgierskiej żeglugi. Według Somodiego z tego rodzaju transportu korzysta każdego roku około 600 tys. pasażerów.
źr. wPolityce.pl za PAP
