Reakcja Belgradu na śmierć Mladicia: Serbia wciąż państwem patologii Reakcja Belgradu na śmierć Mladicia pokazuje: Serbia jest wciąż państwem patologii

mid-epa13194414.webp
Na zdj. kobieta przechodzi obok muralu przedstawiającego Ratko Mladicia w Belgradzie (fot. PAP/EPA/ANDREJ CUKIC)
FacebookTwitter

Słoweński polityk Janez Janša powiedział kiedyś ważną rzecz: Ludobójstwo w Srebrenicy i inne okrucieństwa wojny w byłej Jugosławii były w pewnym sensie konsekwencją dziedzictwa doktryny Jugosłowiańskiej Armii Ludowej (JNA).

Doktryna ta, odziedziczona po Armii Czerwonej, polegała na tym, że wroga należy fizycznie zniszczyć, niezależnie od tego, kto jest żołnierzem, a kto cywilem.

Zorganizowane i skoordynowane zbrodnie komunistyczne po powstaniu Jugosławii były wyrazem tej doktryny, która następnie utrwalała się w „armii ludowej”.

Serbski zbrodniarz wojenny Ratko Mladić, który zmarł wczoraj, jest typowym przykładem tej mentalności.

Urodzony i wychowany w komunistycznej rodzinie, od najmłodszych lat związanej z JNA, był uczony, że wroga należy po prostu zniszczyć za wszelką cenę. To on, a także kilku innych byłych generałów JNA, którzy później stali się dowódcami wojskowymi serbskiego ruchu imperialistycznego (na przykład Mile Mrkšić czy Veselin Šljivančanin), byli odpowiedzialni za najstraszniejsze zbrodnie.

W dużej części polskiego społeczeństwa panuje naiwne wyobrażenie o Jugosławii jako państwie opiekuńczym, które zostało zniszczone przez „nacjonalizmy” z zewnątrz. Za każdym razem, gdy słyszę coś takiego, łapię się za głowę. Jugosławia została zbudowana na zbrodniach komunistycznych, zawsze taka pozostała, a nienawiść, która ją zniszczyła, pochodziła z wewnątrz. Od ludzi takich jak Ratko Mladić.

Mladić został skazany za masakrę w Srebrenicy, gdzie dowodził zabójstwem 8000 Bośniaków. Skazano go również za oblężenie Sarajewa.

Nigdy jednak nie został pociągnięty do odpowiedzialności za całą serię zbrodni popełnionych przez jego oddziały w całej Chorwacji (Škabrnja, Kijevo, Zadar i wiele innych...).

Nigdy, ani przez chwilę, nie okazał skruchy. Umarł tak, jak żył – pełen nienawiści, przekonany, że zabijając cywilów i niszcząc miasta, broni swojego ludu. Ludzie jak i Slobodan Milošević spowodowali, że Jugosławia została zaatakowana przez NATO w 1999 roku. Zachód po prostu nie chciał ryzykować kolejnej zbrodni, takiej jak ta w Srebrenicy.

Teraz serbski minister sprawiedliwości Nenad Vujić mówi, że zbrodniarz wojenny zostanie pochowany z najwyższymi honorami. Jeśli to się naprawdę wydarzy, będzie to plucie na wszystkie jego ofiary.

Reżim prezydenta Aleksandara Vučicia udowodni wszystkim to, co Chorwaci, Bośniacy i inne narody tej części Europy, wiedzą już doskonale – Belgrad nie odstąpił ani na milimetr od wielkoserbskiej polityki, która doprowadziła do rzezi w wojnie w byłej Jugosławii. Ten nacjonalistyczny reżim w tym momencie uzbraja się w wielkim tempie.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.