Prowokacja ze Wschodu? Wilno wstrzymało oddechProwokacja ze Wschodu? Wilno wstrzymało oddech

93aa2fb69c524de4b320ea16193bccb5.webp
PILNE! / autor: wPolityce.pl
FacebookTwitter

Sobotni poranek w okolicach Wilna i Wiłkomierza upłynął pod znakiem żółtego alarmu po wykryciu niezidentyfikowanego obiektu, prawdopodobnie drona. Jak informuje litewskie radio publiczne LRT, poderwano myśliwce NATO oraz śmigłowiec, a władze natychmiast wstrzymały pracę głównego lotniska w Wilnie.

Sobotni poranek 3 października 2026 roku przyniósł - jak wynika z informacji litewskich mediów - kolejne niepokojące doniesienia z państw bałtyckich, które znajdują się na pierwszej linii konfrontacji z agresywną polityką Moskwy i Mińska. Systemy ostrzegania zareagowały na intruza, który prawdopodobnie nadleciał od strony Białorusi - przekazało Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego (NKVC).

Sojusznicze myśliwce NATO poderwano, by zrealizowały niezbędne procedury i zabezpieczyły przestrzeń powietrzną. Szybka reakcja pokazała, że wschodnia flanka Sojuszu pozostaje w gotowości wobec niepewnego zagrożenia.

Paraliż litewskiej stolicy

Według informacji przekazanych przez litewskie służby, około godziny 9:00 władze zamknęły czasowo niebo nad wileńskim lotniskiem. Port wstrzymał operacje lotnicze.

W okręgu wileńskim oraz w rejonie wiłkomierskim ogłoszono żółty alarm powietrzny. Sytuacja wywołała uzasadniony niepokój: władze zaapelowały do mieszkańców o zachowanie czujności i pilne sprawdzenie stanu schronów. Sytuację na bieżąco monitorowało Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego (NKVC).

Obowiązuje żółty alarm, obiekt nie został jeszcze w pełni zidentyfikowany. Poderwano myśliwce, które realizują niezbędne procedury

 - informował w litewskim radiu publicznym LRT szef NKVC Vilmantas Vitkauskas.

Rosyjski cień nad Bałtykiem

Napięcie na wschodniej flance NATO pozostaje wysokie. W związku z rosyjską inwazją na Ukrainę w ostatnich miesiącach na Litwie ogłaszano komunikaty o potencjalnym zagrożeniu z powietrza. Graniczące z Białorusią i obwodem królewieckim państwa bałtyckie muszą zachować szczególną czujność.

Podczas incydentu służby otrzymywały od mieszkańców zgłoszenia o obiekcie przemieszczającym się w stronę Janowa. Szef NKVC zastrzegł jednak, że relacje te nie znalazły potwierdzenia w danych radarowych. Warto przypomnieć, że zgodnie z danymi wojskowymi we wrześniu 2026 roku nad terytorium Litwy po raz pierwszy zestrzelono drona, który naruszył jej przestrzeń powietrzną. Podobne incydenty odnotowano wcześniej także na Łotwie i w Estonii.

Alarm odwołany, ale czujność pozostaje

Po działaniach sprawdzających litewskie służby uznały, że nie ma zagrożenia. Zgodnie z komunikatem NKVC, służby odwołały alarm po około 40 minutach w tym regionie.

Potwierdzono brak zagrożenia z powietrza, gdyż obiekt nie stanowi niebezpieczeństwa. Nie potrafię w tej chwili powiedzieć, czy były to ptaki, czy inny obiekt

- powiedział Vilmantas Vitkauskas. Szef NKVC dodał, że najważniejszą wiadomością jest odwołanie alertu: „ludzie mogą wrócić do swoich zwykłych zajęć”.

Jak poinformowały litewskie media, port lotniczy w Wilnie wznowił regularną działalność przed godziną 10:00. Władze portu uprzedziły jednak pasażerów, że po czasowym zamknięciu nieba muszą liczyć się z opóźnieniami lub odwołaniami rejsów.

mly/źr. wPolityce.pl za interia.pl/wilnoteka.lt/rmf24.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.