Polka atakowana przez brytyjskiego policjanta. Nagranie wywołało burzęPolka zaatakowana przez brytyjskiego policjanta. Nagranie wywołało burzę

Interwencja brytyjskiej policji w Netherton, na północ od Liverpoolu, zakończyła się skandalem. Podczas zatrzymania i przesłuchiwania 12-letniego chłopca jeden z funkcjonariuszy brutalnie odepchnął jego matkę, a następnie założył jej kajdanki i groził użyciem gazu. Kobieta po polsku prosiła osobę nagrywającą zdarzenie, by dokumentowała przebieg interwencji. Zaskoczona agresją policjanta prosiła, by nagrywający całe zdarzenie mężczyzna, wezwał policję, bo nie mieściło jej się w głowie, że tak może się zachować prawdziwy funkcjonariusz.
Policjant przesłuchiwał nieletniego Polaka
Do zajścia doszło 27 czerwca przy Hereford Drive w Netherton. Nagranie trafiło jednak do sieci dopiero po kilku tygodniach. Według brytyjskiej policji funkcjonariusze pojawili się na miejscu w związku z rzekomym włamaniem, które miała zgłosić przez nigeryjskich sąsiadów polskiej rodziny.
Na opublikowanym filmie widać policjanta rozmawiającego z 12-latkiem. Do syna próbowała podejść jego matka. Nie zachowywała się przy tym w żaden sposób agresywnie. Kobieta chciała po prostu być przy swoim dziecku i wyjaśnić sytuację, jednak policjant stanowczo nakazał jej się odsunąć.
„To mój syn”
Kobieta powiedziała jednak, że nie odejdzie, powtarzając "to mój syn".
Policjant stracił panowanie nad sytuacją i mocno popchnął kobietę, która wciąż nie przejawiała jakiejkolwiek agresji. Mówi jednak po polsku do mężczyzny obok, by nagrywał tę dziwaczną sytuację. Policjant popychnął ją drugi raz.
Chwilę później funkcjonariusz zaczął ciągnąć za rękę bosego chłopca w stronę nieznanego mężczyzny. Wówczas pochodeszła matka dziecka, a rozhisteryzowany funkcjonariusz zaatakował kobietę, następnie zakładał jej kajdanki i groził użyciem siły. Stojący obok mężczyzna nagrywający zdarzenie, prosił uspokajająco wykrzykującego policjanta, by ten przestał. Agresywny funkcjonariusz celowa jednak w twarz gazem łzawiącym.
Kobieta spytała się funkcjonariusza, czy jest głupi. Stwierdziła, że to nie może być prawdziwy policjant i poprosiła jednocześnie świadków, by wezwali prawdziwy patrol.
Tym razem bez ofiar...
Brytyjska policja potwierdziła, że kobieta została zatrzymana. Później zwolniono ją jednak z aresztu i — co istotne — nie przedstawiono jej żadnych zarzutów. Podobnie zresztą jak jej syna, ponieważ zapis z monitoringu wykluczał udział chłopca z rzekomej kradzieży zgłoszonej przez sąsiadów.
W siedzi rozgorzała jednak dyskusja, bo incydent, choć tym razem skończył się szczęśliwie, wpisuje się w serie fatalnych, a nawet tragicznych w skutkach interwencji brytyjskich policjantów, kierujących się wskazaniami kolorowych mieszkańców.
Najgłośniejszy z nich to przypadek z grudnia zeszłego roku studenta polskiego pochodzenia, który w nocy został pchnięty nożem przez Hindusa. Policjantom, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia wystarczyło kłamstwo agresora. Ten powiedział funkcjonariuszom, że został napadnięty na tle rasowym. Patrol zamiast pomóc ciężko rannemu 19-letniemu studentowi, skuli go kajdankami. Młody mężczyzna wkrótce potem zmarł.
Innym zdarzenie miało miejsce w czerwcu tego roku w Birmingham. Młodego białego mężczyznę napadło kilku czarnych mężczyzn. Będący w pobliżu patrol zatrzymał ofiarę zdarzenia i pozwolił spokojnie odejść napastnikom. Nagranie również obiegło sieć.
Nagranie z Netherton w sieci
Po ujawnieniu nagrania z incydentem w Netherton w sieci znów zawrzało.
Odezwali się zarówno polscy, jak brytyjscy użytkownicy platformy X.
Dwunastoletnie dziecko zostało aresztowane przez #Merseyside #Police w #Netherton 27 lipca 2026 roku po tym, jak dokonano telefonu do policji z fałszywym zgłoszeniem włamania
- czytamy wpis na koncie Freyja. Missing Children Advocate
Polska matka w Netherton w Wielkiej Brytanii aresztowana po odmowie zostawienia 12-letniego syna samego z policją. Funkcjonariusz wielokrotnie brutalnie odepchnął kobietę i groził jej użyciem sprayu. Jej syn podobno został wsadzony do policyjnego vana boso, a później twierdził, że funkcjonariusz złamał mu nadgarstek. (…) Prawo jest w tej kwestii jasne. Odpowiedzialny dorosły istnieje po to, by chronić dziecko przesłuchiwane przez policję, to cały sens tej roli. Jego mama robiła dokładnie tę robotę, stojąc tam obok. Więc aresztowali JĄ za to.
- pisze Chay Bowes
LIVERPOOL. Polska mama. Jej 12-letni syn. Nadgarstek złamany, według zeznań, przez aresztującego funkcjonariusza. Z powodu włamania, które nigdy nawet nie miało miejsca.
- można przeczytać kolejny opis na koncie BanksyCat.
27 lipca w Netherton policja przyjechała przesłuchać 12-letniego Wojtka, którego lokalni Murzyni kłamliwie oskarżyli o kradzież. Jego matka nie chciała zostawić nieletniego syna samego z policjantem. Doszło do szarpaniny: policjant kilkakrotnie odepchnął Polkę i zagroził użyciem gazu pieprzowego. Matka została skuta aresztowana pod zarzutem zakłócania porządku
- relacjonował Adam Gwiazda.
sc/X
