Pierwsza Dama RP przekazała rezonans do szpitala we Lwowie
Pierwsza Dama RP przekazała rezonans magnetyczny do szpitala we Lwowie. Będzie służył m.in. leczeniu żołnierzy rannych na froncie

"To już druga wizyta pierwszej damy w Ukrainie od czasu wybuchu wojny i agresji rosyjskiej".
Małżonka prezydenta RP Agata Kornhauser-Duda przekazała w poniedziałek Miejskiemu Szpitalowi Klinicznemu we Lwowie rezonans magnetyczny, który będzie służył m.in. leczeniu żołnierzy, rannych na froncie wojny z Rosją oraz osób cywilnych, które ucierpiały w jej wyniku.
To już druga wizyta pierwszej damy w Ukrainie od czasu wybuchu wojny i agresji rosyjskiej. Tym razem wizyta we Lwowie ma stanowić świadectwo zaangażowania strony polskiej we wsparcie naszych przyjaciół, zmagających się z wojną i zbrodniczą napaścią Federacji Rosyjskiej na ten kraj
— poinformował dziennikarzy we Lwowie prezydencki minister Jacek Siewiera.
Sfinansowany ze środków kancelarii Prezesa Rady Ministrów modułowy rezonans magnetyczny został przekazany ukraińskiej opiece zdrowotnej w wyniku ustaleń, które zapadły podczas wizyty premiera Mateusza Morawieckiego we Lwowie w kwietniu
— wyjaśnił.
Siewiera, który jest lekarzem wojskowym wskazał, że rezonans magnetyczny jest niezmiernie pomocny w leczeniu pacjentów z obrażeniami wielonarządowymi, które są główną przyczyną śmierci lub kalectwa w trakcie konfliktów zbrojnych.
Rezonans magnetyczny jest narzędziem do zastosowań klinicznych, które umożliwia bardzo precyzyjne badanie obrażeń do ewentualnych operacji rekonstrukcyjnych czy do diagnostyki medycznej
— tłumaczył.
Wasyl Trunkwalter, dyrektor szpitala, do którego trafił aparat podkreślił, że jest to supernowoczesny sprzęt, które znacząco wesprze proces leczenia pacjentów. Miejski Szpital Kliniczny jest największym hubem medycznym w zachodniej Ukrainie, który leczy rannych żołnierzy i osoby, uciekające przed wojną.
Rezonans pozwala na szybkie badanie i diagnozowanie pacjentów. Takiego sprzętu dotąd nie mieliśmy. Jest to jedyny taki rezonans w zachodniej Ukrainie. Z jego pomocą jesteśmy w stanie zbadać do 40 pacjentów na dobę
— powiedział.
Ten sprzęt jest nam bardzo potrzebny, dlatego zwracaliśmy się o pomoc do różnych firm i organizacji. W kwietniu, podczas wizyty premiera Polski w naszym szpitalu, zwróciliśmy się także do niego i otrzymaliśmy taki hojny prezent od narodu polskiego i rządu polskiego. Dlatego po raz kolejny pragnę za to podziękować. Takie wsparcie jest bardzo ważne dla Ukrainy
— zaznaczył Trunkwalter.
Podczas wizyty we Lwowie Agata Kornhauser-Duda odwiedziła także w poniedziałek Zachodnioukraińskie Specjalistyczne Dziecięce Centrum Medyczne, któremu przekazała transport pomocy humanitarnej.
Oprócz rezonansu magnetycznego przekazaliśmy kilkanaście ton pomocy humanitarnej i żywnościowej, ale również środków medycznych, odzieży medycznej, środków do dezynfekcji, które będą służyć w dalszym wsparciu i leczeniu tych najmłodszych pacjentów
— powiedział Siewiera.
Obawy przed wizytą?
Podczas konferencji prasowej prezydencki minister był pytany, czy Agata Kornhauser-Duda nie obawiała się wizyty w Ukrainie w trakcie wojny.
Podobnie jak w przypadku pana prezydenta, tak samo i w przypadku pierwszej damy zaangażowanie w okazanie wsparcia naszemu sąsiadowi, naszym przyjaciołom ukraińskim, jest sprawą priorytetową. To jest sprawa istnienia nie tylko naszych wieloletnich relacji między państwami, ale i pokazania, że właśnie w tym trudnym okresie, nie wtedy, kiedy państwa rozwijają się w sposób bezpieczny, ale w czasach kryzysu, ta odwaga nabiera szczególnego znaczenia, a przyjaźń wystawiana jest na próbę. Obecność pani prezydentowej jest dowodem tych doskonałych, ważnych relacji
— oświadczył Siewiera.
Poniedziałkowa wizyta pierwszej damy w Ukrainie rozpoczęła się od złożenia kwiatów na mogiłach polskich żołnierzy na cmentarzu w przygranicznych Mościskach. Następnie udała się ona do Lwowa na spotkanie z uczniami i nauczycielami polskich szkół.
Później Agata Kornhauser-Duda złożyła kwiaty na płycie głównej Grobu Nieznanego Żołnierza Cmentarza Orląt Lwowskich, przy pomniku Ukraińskiej Armii Galicyjskiej oraz na grobach żołnierzy, poległych w czasie toczącej się wojny rosyjsko-ukraińskiej.
mly/PAP
