Pekin nie zgadza się, aby w debatach w USA mówiono o Chinach
Pekin nie zgadza się, aby w debatach przed wyborami prezydenckimi w USA mówiono o... Chinach. Jest stanowisko tamtejszego MSZ

W trakcie wtorkowej debaty telewizyjnej Trump zapowiedział nałożenie nowych taryf na chińskie samochody elektryczne, sprowadzane z Meksyku.
W trakcie wtorkowej debaty telewizyjnej Trump zapowiedział nałożenie nowych taryf na chińskie samochody elektryczne, sprowadzane z Meksyku. Z kolei Harris oskarżyła kandydata Republikanów o brak ochrony amerykańskich interesów przed Chinami, zwracając uwagę, że zezwalał na sprzedaż chipów Pekinowi, które „pomogły im ulepszyć i zmodernizować ich wojsko”. Rzeczniczka chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych Mao Ning powiedziała podczas briefingu prasowego, że Pekin nie zgadza się, aby w debatach przed wyborami prezydenckimi w USA mówiono o Chinach.
Wybory prezydenckie to sprawa wewnętrzna Stanów Zjednoczonych. Nie będziemy komentować debaty
— odparła Mao poproszona o komentarz do fragmentów, w których Kamala Harris i Donald Trump nawiązali do Chin.
Sprzeciw Chin
Jednocześnie sprzeciwiamy się, aby (w debatach) mówiono o Chinach
— podkreśliła rzeczniczka.
W trakcie wtorkowej debaty telewizyjnej Trump zapowiedział nałożenie nowych taryf na chińskie samochody elektryczne, sprowadzane z Meksyku.
Z kolei Harris oskarżyła kandydata Republikanów o brak ochrony amerykańskich interesów przed Chinami, zwracając uwagę, że zezwalał na sprzedaż chipów Pekinowi, które „pomogły im ulepszyć i zmodernizować ich wojsko”. Wypomniała mu także wpis na portalu Twitter (obecnie X), w którym dziękował przywódcy ChRL Xi Jinpingowi podczas pandemii Covid-19.
CZYTAJ WIĘCEJ:
nt/PAP
